W piątkowy wieczór Korona Kielce zmierzy się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Leszek Ojrzyński, szkoleniowiec kielczan nie ukrywał swojego podziwu dla „Górali”, ale zapowiedział jednocześnie, że na boisku nie będzie miejsca na odstawiania nogi.
Drużyna Ojrzyńskiego słynie z zadziorności i bardzo często brutalnej gry. Z kolei Podbeskidzie jest zespołem, który jest na czele rankingu Fair Play Ekstraklasy. – To naprawdę bardzo dobra drużyna, która pokazała to na wyjazdach Legii Warszawa i Wiśle Kraków. Szanujemy ją bardzo, ale na boisku nie ma miejsca na głaskanie się. Trzeba grać skutecznie i zdobyć jedną bramkę więcej – powiedział szkoleniowiec Korony.
Piątkowe spotkanie zapowiada się niezwykle interesująco. Tak Korona, jak i Podbeskidzie nie straciły jeszcze podczas tej rundy gola. – Ta drużyna się zmieniła, dojrzała. Mecz meczowi nierówny, ale wtedy był początek, piąta kolejka, oni byli pomni pewnych doświadczeń, zwłaszcza 0-6 z Bełchatowa. Ale zareagowali bardzo dobrze, bo dwa kolejne mecze zagrali na zero z tyłu – dodał Ojrzyński.
Jagiellonia straci młodego bramkarza. Jest uznawany za duży talent
Miłosz Piekutowski po zakończeniu sezonu opuści Jagiellonię Białystok. Na temat przyszłości perspektywicznego golkipera wypowiedział się jego menedżer, Mariusz Piekarski.
Patrik Hellebrand to czołowa postać nie tylko Górnika Zabrze, ale również Ekstraklasy. Czeski piłkarz stał się kąskiem dla europejskich klubów i według mediów, Górnik otrzymał ofertę za piłkarza.