Real ograł spadkowicza. Bez fajerwerków, ale skutecznie
Real Madryt pokonał Real Oviedo 2:0. Królewscy prowadzili grę i zasłużenie wygrali to spotkanie.
W pierwszej połowie grę prowadzili Królewscy, lecz długo brakowało im konkretów. W 6. minucie celny strzał z pola karnego oddał Franco Mastantuono, ale skutecznie interweniował Aaron Escandell. W 22. minucie najlepszą okazję miała ekipa Realu Oviedo, ale z około 5. metra nad bramką z woleja uderzył Nacho Vidal. Los Blancos wyszli na prowadzenie w 44. minucie. Wówczas po podaniu Brahima Diaza w pole karne precyzjny strzał oddał Gonzalo Garcia i pokonał Escandella. Po chwili celnie w okienko ze skraju szesnastki uderzył jeszcze Brahim, lecz górą był hiszpański golkiper. Pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gospodarzy.
W 54. minucie celnie z rzutu wolnego uderzył Trent Alexander-Arnold, ale nie sprawił problemów Escandellowi. Po 4 minutach po składnej akcji Realu przed szansą stanął Alvaro Carreras, ale przegrał pojedynek z Escandellem. W 63. minucie sznasę dla Oviedo znów miał Vidal, który po otrzymaniu prostopadłego podania w pole karne uderzył obok słupka. W 80. minucie Królewscy podwyższyli prowadzenie. Po podaniu Kyliana Mbappe w pole karne wbiegł Jude Bellingham i strzałem przy ziemi pokonał bramkarza gości. W 84. minucie pod drugą bramką Thibaut Courtois zatrzymał Haissema Hassana. Spotkanie zakończyło się dwubramkową wygraną Królewskich. (AC)