– Wiemy w jakiej sytuacji jest ŁKS. Nie dość że ma doświadczonych zawodników, to musi wszystko rzucić na szalę, by zdobywać punkty. My jak zawsze chcemy rywalowi przeszkodzić w realizowaniu celów – konferencję prasową przed meczem z ŁKS-em rozpoczął trener Korony, Leszek Ojrzyński.
– Patrzę na ŁKS przez pryzmat ostatnich spotkań, w których często dochodzili do sytuacji. Grając w Krakowie byli w końcowych minutach zdecydowanie lepszą drużyną, bo walczyli i oddawali więcej strzałów. Mogli się na Wiśle pokusić nawet o zdobycz punktową, ale ich dyspozycja w pierwszej połowie spowodowała, że mieli utrudnione zadanie – stwierdził Ojrzyński.
– Za nimi jest przegrana z krakowianami, a za nami z Zagłębiem. Nieco mądrzejszy może być Paweł Golańki, który tam grał i czuje tą atmosferę, bo w tym sezonie parę występów zaliczył w barwach ŁKS-u, a dodatkowo jest wychowankiem. Być może tez ma jakieś przecieki, bo tam znajomych na pewno ma – żartował opiekun kielczan.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.