Po zaciętym spotkaniu Korona Kielce wygrała na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała 3:2. – Trzeba przyznać, że grało się tu bardzo ciężko – powiedział Leszek Ojrzyński, trener zwycięskiej drużyny.
– Przyjechaliśmy tutaj po trzy punkty i nam się to udało, choć trzeba przyznać, że grało się tu bardzo ciężko. Było dużo spięć w naszym polu karnym. Ogólnie gra w pierwszej połowie nam się zupełnie nie układała. Dopiero później po golu Kiercza zaczęło to nieźle wyglądać. Zaczęliśmy dobrze przerzucać ciężar gry na różne strony boiska. Tylko te rzuty rożne i wolne były naszą bolączką – powiedział Ojrzyński.
Po pierwszej połowie Korona prowadziła już 2:0. – W przerwie uczulałem moich zawodników, że na tym terenie wynik 2:0 nie gwarantuje jeszcze zwycięstwa. Osobiście oglądałem tutaj mecz z Jagiellonią, który po pierwszej połowie też zakończył się takim rezultatem, a co było potem pamięta już każdy. Teraz mamy dwa tygodnie przerwy od tego ciśnienia, bo cały czas gramy na „żyle” – zakończył trener Korony.
Tabela Ekstraklasy po 10. kolejce. Zmiany w dolnych rejonach
Zakończyliśmy zmagania w dziesiątej serii gier PKO Bank Polski Ekstraklasy. Wygrana Motoru w Radomiu sprawiła, że ekipa Johna Carvera znalazła się pod kreską.
Nadrabianie zaległości w Katowicach. Czy Gieksa wskoczy do strefy pucharowej [LIVE]
GKS Katowice i Wieczysta Kraków zmierzą się w zaległym meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W razie zwycięstwa, podopieczni Rafała Góraka mogą awansować do sterfy europucharów.