Sezon dopiero się rozpoczął, a już mamy zmianę trenera w ekipie z zaplecza Ekstraklasy. Fatalny start rozgrywek okazał się decydujący.
Miedź Legnica poinformowała, że Wojciech Łobodziński nie jest już trenerem ich zespołu. 42-letni szkoleniowiec odchodzi z klubu, w którym pracował od marca tego roku. Jego kontrakt został rozwiązany za porozumieniem stron.
Wojciech Łobodziński odchodzi z Miedzi ℹ️
Kontrakt ze szkoleniowcem został rozwiązany za porozumieniem stron ✍️ Nazwisko nowego trenera legniczan poznamy w najbliższych dniach 🔜
„Łobo”, dziękujemy za pracę dla Miedzi i życzymy powodzenia w dalszej karierze trenerskiej ‼️ pic.twitter.com/670mxjPnEw
Łącznie zdążył poprowadzić zespół w 16 spotkaniach. W bieżącej kampanii jego drużyna zanotowała fatalny bilans 3 porażek w 3 spotkaniach.
Łobodziński wcześniej przez 8 lat był zawodnikiem legnickiej ekipy. Natomiast w swoim CV trenerskim ma też etapy pracy w Arce Gdynia, Wieczystej Kraków, a także rezerwach Miedzi.
Legniczanie w kolejnym meczu Betclic 1. Ligi zagrają u siebie ze Śląskiem Wrocław, który na ten moment zajmuje 10. miejsce w ligowej tabeli.
Skrzydłowy odchodzi ze Śląska. Wypożyczenie dobiega końca
Beniaminek Ekstraklasy w następnym sezonie poinformował o odejściu z klubu Antoniego Klimka. 23-latek we Wrocławiu spędził kilka miesięcy na wypożyczeniu z Puszczy Niepołomice.
Oficjalnie: Wieczysta otrzymała licencję na Ekstraklasę! Odwołanie przyniosło skutek
Klub z Krakowa będzie mógł w kolejnym sezonie występować w PKO BP Ekstraklasie. Najpierw jednak czeka ich ciężka batalia w barażach, która rozpocznie się już w najbliższy czwartek.
Piotr Stokowiec odchodzi z Pogoni Grodzisk Mazowiecki! Klub wydał komunikat
Pogoń Grodzisk Mazowiecki była jedną z największych niespodzianek Betclic 1. Ligi. Po zakończeniu sezonu klub poinformował jednak o rozstaniu z trenerem.
Wisła świętuje awans. Pierwsze decyzje w Krakowie już podjęte
Komplet 33 tysięcy widzów na stadionie przy Reymonta fetował powrót Białej Gwizdy do Ekstraklasy, a następnie ruszył świętować dalej na Rynku Głównym. Kibice się cieszą, ale już debatują jaką Wisła będą oglądać w przyszłym sezonie.