Reprezentacja Polski do lat 21 wraca do rywalizacji o awans na młodzieżowe mistrzostwa Europy. Pierwszym rywalem biało-czerwonych będzie Estonia.
Od startu eliminacji minął rok. Orlęta w pierwszych czterech spotkaniach grały bardzo mądrze, skutecznie i świetnie punktowały. Nawet remis z Rosją, który przed spotkaniem każdy wziąłby w ciemno, był szczęśliwy dla rywali… Młodzieżówka jednak słabo zwieńczyła rok. W listopadzie wysoko przegrała z Bułgarią i straciła pozycję lidera na rzecz Rosjan.
Teraz znowu wracamy do gry. Przeciwnik na przetarcie wydaje się wręcz idealny. Estonia w pięciu spotkaniach straciła aż 20 bramek (w tym 4 w meczu z Polską), więc trzy punkty wydają się formalnością. No właśnie, wydają się.
Biało-czerwoni mają swoje problemy. Na zgrupowanie z pierwszą reprezentacją polecieli Kamil Jóźwiak, Jakub Moder, Michał Karbownik czy Sebastian Walukiewicz, którzy w kadrze Michniewicza graliby zapewne w pierwszym składzie lub byliby pierwsi do wejścia na boisko. Wszyscy być może dołączą do kadry U-21 po dzisiejszym spotkaniu z Holandią, aby wspomóc swoich rówieśników w spotkaniu z Rosją, które prawdopodobnie zadecyduje o awansie na turniej finałowy.
Strata tych kilku zawodników nie byłaby z pewnością odczuwalna, gdyby Michniewicz miał do dyspozycji wszystkich podstawowych piłkarzy. Z Estonią nie zagrają natomiast kapitan Kamil Grabara oraz Patryk Dziczek, którzy mieli do tej pory niepodważalne pozycje w wyjściowej jedenastce.
Trener Michniewicz wielokrotnie powtarzał, że każdy ma w swoim życiu takie Wyspy Owcze, czyli potrafi zanotować wpadkę w najmniej spodziewanym momencie. Oby dzisiaj te Wyspy Owcze nie przydarzyły się młodzieżówce w Estonii. Początek spotkania o 18.00.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.