Obrońca Pogoni żegna się z kibicami! „Słowa z mojego serca”
Leonardo Koutris pożegnał się z Portowcami długim wpisem zamieszczonym w mediach społecznościowych. Przeczytaj jego treść!
Drodzy Portowcy,
Trzy i pół roku temu przechodziłem najtrudniejszy okres nie tylko w swojej piłkarskiej karierze, ale także w życiu. Wtedy otrzymałem ofertę od Pogoni. Początkowo podchodziłem do niej sceptycznie, jednak dołączenie do tego klubu okazało się jedną z najlepszych decyzji w moim życiu.
Pogoń dała mi szansę, by na nowo cieszyć się piłką, poznać ludzi, którzy stali się dla mnie rodziną, a przede wszystkim – znów cieszyć się życiem.
Chcę podziękować wszystkim, którzy we mnie uwierzyli, zaufali mi i sprawili, że stałem się częścią tego klubu. Doskonale wiedzą, kim są.
Ogromne podziękowania kieruję do wszystkich trenerów, z którymi pracowałem przez te lata. Dziękuję za zaufanie, stawianie mi wyzwań i pomoc w rozwoju – zarówno jako piłkarza, jak i człowieka.
Dziękuję również fizjoterapeutom i całemu sztabowi medycznemu za to, że zawsze byli przy mnie i pomagali mi być gotowym do gry.
A wszystkim pracownikom oraz osobom działającym za kulisami klubu dziękuję za wszystko, co każdego dnia robicie. Jesteście cichymi bohaterami tego klubu.
Moim kolegom z drużyny dziękuję z całego serca za to, że sprawiliście, iż czułem się ważny, że od pierwszego dnia czułem się tutaj jak w domu, a przede wszystkim za to, że pozwoliliście mi być sobą. Człowiek, którego widzieliście przez te wszystkie lata w szatni i na boisku, to właśnie Leo.
I wreszcie szczególne podziękowania dla Was, Portowcy. Jesteście sercem i duszą tego klubu. Dziękuję, że zawsze byliście obok – bez względu na miejsce, w dobrych i trudnych chwilach. Dziękuję za wsparcie, które okazywaliście mi osobiście. To znaczyło dla mnie naprawdę bardzo wiele.
Odchodzę z podniesioną głową wiedząc, że dałem temu klubowi wszystko, co miałem – całe swoje serce, całą pasję i wszystko, co mogłem dać jako człowiek.
Jestem niezwykle dumny, że mogłem stać się częścią Waszej historii i że mogę nazywać Szczecin swoim domem.
Na zawsze pozostanę Waszym wiernym kibicem.
Kocham Was wszystkich i będziecie mi bardzo brakować.
Jagiellonia nie dojechała do Krakowa, a Adrian Siemieniec zdrowo się nasłuchał [KOMENTARZ]
Biała Gwiazda rozegrała zdecydowanie najlepszy mecz od powrotu do Ekstraklasy. Pokonała 2:0 Jagiellonię i był to najniższy wymiar kary dla zespołu z Białegostoku. Oba gole zdobył Angel Rodado, który pozwolił błyskawicznie zapomnieć kibicom w Krakowie, że jeszcze przed chwilą martwili się odejściem Jordiego Sancheza.