Na początek kwietnia zaplanowano oba mecze półfinałowe Pucharu Polski. Bardzo możliwe, że oba spotkania na żywo obejrzą tylko kibice gospodarzy.
Puszcza Niepołomice zmierzy się z Pogonią Szczecin na swoim stadionie. W Niepołomicach zabraknie kibiców Portowców, ponieważ Puszcza rozgrywa wszystkie mecze domowe na swoim obiekcie bez udziału fanów drużyny przyjezdnej.
“Z uwagi na trwającą modernizację i przebudowę Stadionu Miejskiego w Niepołomicach, Burmistrz Miasta i Gminy Niepołomice wydał decyzję o zezwoleniu na prowadzenie masowych imprez sportowych pod nazwą „Rozgrywki PKO Bank Polski Ekstraklasa – runda wiosenna, oraz Pucharu Polski 2024/2025” z zastrzeżeniem, że imprezy masowe mogą odbywać się wyłącznie bez udziału kibiców drużyn przyjezdnych. Z uwagi na powyższe, w rundzie wiosennej trwającego sezonu Niepołomicki Sport S.A. prowadzący zespół Puszczy Niepołomice informuje, iż nie będzie przyjmować na Stadionie Miejskim w Niepołomicach kibiców gości” – brzmiał komunikat na stronie niepołomickiego klubu.
W drugim starciu półfinałowym Ruch Chorzów podejmie na Stadionie Śląskim Legię Warszawa. Na tym obiekcie również może zabraknąć kibiców drużyny przyjezdnej. Ma to związek z wydarzeniami w ostatni weekend, kiedy Niebiescy podejmowali Wisłę Płock, a na trybunach doszło do interwencji ochrony. W jej trakcie doszło do uszkodzenia siatki, które oddzielały sektor gości od buforów.
– Szacujemy na ten moment, jak wyglądają te siatki, których zadaniem jest uniemożliwienie przedostania się pomiędzy sektorami. Naprężone siatki stawiły opór, ale kibice próbowali skakać po nich i je zrywać – mówi dyrektor Stadionu Śląskiego, Adam Strzyżewski, na łamach portalu Chorzow.naszemiasto.pl.
Mecz w Niepołomicach zaplanowano na 1 kwietnia, a spotkanie w Chorzowie dzień później. Zwycięzcy zmierzą się 2 maja na PGE Narodowym w finale Pucharu Polski. Triumfator rozgrywek otrzyma przepustkę do gry w eliminacjach Ligi Europy.
Jeżeli po częstochowskim półfinale Pucharu Polski można czegokolwiek żałować, to jedynie tego, że na Stadion Narodowy pojedzie tylko Raków. Bo po widowisku jakie stworzył z Gieksą, zasłużyły na to obie drużyny.
Zbigniew Boniek ze zdecydowanym stanowiskiem w sprawie kontrowersyjnej bramki Rakowa!
Dość spore poruszenie wywołało uznanie jednej z bramek Rakowa Częstochowa w starciu z katowicką GieKSą. Sprawdź, jak o zaistniałej sytuacji wypowiedział się Zbigniew Boniek!