Saidi Ntibazonkiza był tym piłkarzem, który uratował honor Cracovii Kraków w meczu z Legią Warszawa. Zawodnik rodem z Burundi zdobył jedynego gola dla swojego zespołu w przegranym 1:3 spotkaniu, jednak to nie osłodziło mu goryczy już drugiej porażki w bieżącym sezonie.
– To był ważny mecz i każdy nastawiał się na zwycięstwo. To jest jednak futbol, w którym wszystko jest możliwe i wszystko może się zdarzyć. Uważam, że przeciwko Koronie zagraliśmy lepiej, ale to tylko moje zdanie. Muszę jeszcze raz obejrzeć spotkanie z Legią, bo czasami gdy jest się na boisku nie widzi się wszystkiego – wyznał Ntibazonkiza.
Piłkarz „Pasów” odniósł się także do postawy kibiców swojego zespołu, którzy mimo niekorzystnego rezultatu przez cały czas dopingowali swoich pupili. – To coś niesamowitego. Z czymś takim nie spotkałem się nigdy w moim życiu. Przegrywaliśmy 0:3, ale kibice byli z nami, śpiewali jakby było 0:0. Do ostatniej minuty! To dlatego w kolejnych meczach musimy grać o zwycięstwo – dodał.
Jagiellonia straci młodego bramkarza. Jest uznawany za duży talent
Miłosz Piekutowski po zakończeniu sezonu opuści Jagiellonię Białystok. Na temat przyszłości perspektywicznego golkipera wypowiedział się jego menedżer, Mariusz Piekarski.
Patrik Hellebrand to czołowa postać nie tylko Górnika Zabrze, ale również Ekstraklasy. Czeski piłkarz stał się kąskiem dla europejskich klubów i według mediów, Górnik otrzymał ofertę za piłkarza.