Kilka dni temu pisaliśmy, że zainteresowanie sprowadzeniem Sergio Ramosa wyrazili przedstawiciele Bayernu Monachium, Manchesteru City i Paris Saint-Germain. Najbliżsi zaspokojenia potrzeb są ci ostatni.
Ramos zostanie piłkarzem PSG. (fot. Łukasz Skwiot)
Już w chwili ogłoszenia odejścia z Realu Madryt po szesnastu latach pełnych sukcesów wiadome było, iż prędzej czy później 35-letni obrońca znajdzie nowy, topowy klub. Mimo wieku. Mimo coraz bardziej szwankującego zdrowia. Mimo wymagań kontraktowych. Jego klasa i wartość marketingowa są zbyt duże, by wylądował na peryferiach futbolu.
ESPN donosi, że Ramos może przeprowadzić się ze stolicy Hiszpanii do stolicy Francji. Jego rozmowy z PSG określane są mianem zaawansowanych.
Paryżanie mają w swoich szeregach obronnych Marquinhosa oraz Presnela Kimpembe, ale z dostępności Ramosa skorzystać nie omieszkają. Tym bardziej, że od odejścia Thiago Silvy nie mogą liczyć na kogoś tak doświadczonego i utytułowanego.
Sergio Ramos to wieloletni, były już kapitan Realu Madryt. W barwach Królewskich rozegrał 671 spotkań. Sięgnął między innymi po cztery Ligi Mistrzów i pięć mistrzostw Hiszpanii. Jest również mistrzem świata i dwukrotnym mistrzem Europy. Jeśli dołączy do Paris Saint-Germain niewątpliwie powiększy swój dorobek, jeśli chodzi o trofea.
Aktualizacja:
Fabrizio Romano donosi, że Ramos podpisze dwuletni kontrakt z PSG.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.