Nowy klub chętny na Afimico Pululu. Napastnik obierze egzotyczny kierunek?
Coraz bardizej nieuchronne wydaje się być odejście Afimico Pululu z Jagiellonii Białystok. Media donoszą o kolejnym klubie zainteresowanym tym zawodnikiem.
Pululu występuje w Dumie Podlasia od sezonu 2023/2024. Kongijczyk przyczynił się znacznie do zdobycia przez Jagiellonię mistrzostwa Polski oraz dojścia do ćwierćfinału Ligi Konferencji. W bieżącym sezonie wystąpił w 29 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Zdobył w nich 13 bramek i zaliczył 2 asysty. Teraz wygląda na to, że czas 26-latka w Białymstoku dobiega końca. Prawdopodobnie opuści on również PKO BP Ekstraklasę.
Nowe informacje w tej sprawie podał portal Africafoot. Według tego źródła, o sprowadzenie Pululu stara się egipski Al-Ahly. Klub ten niedawno nie zdołał zakontraktować Ibrahimy Diabate ze szwdzkiego GAIS. Teraz to napastnik Jagi ma być jego priorytetem transferowym. Za rok gry w Al-Ahly piłkarz otrzymałby 1,27 miliona euro. Władze klubu są jednocześnie świadome, że Pululu wzbudza też zainteresowanie innych zespołów i mają szukać również innych alternatyw. Drużyna chce wzmocnić atak w celu zwiększenia swych szans w walce o mistrzostwo Egiptu. Obecnie zajmuje 3. miejsce tracąc 6 punktów i mając jeden mecz mniej rozegrany od prowadzącego Ceramica Cleopatra.
Jagiellonia zakończyła rundę jesienną Ekstraklasy na 3. miejscu z punktem straty do Wisły Płock i Górnika Zabrze. Rundę wiosenną drużyna Adriana Siemieńca rozpocznie od wyjazdowego meczu z Widzewem Łódź. (AC)
Bohater Lechii niepewny przyszłości. „Dobrze się tu czuję”
Dwa gole Aleksandara Cirkovicia przypieczętowały efektowne zwycięstwo Lechii Gdańsk nad Jagiellonią Białystok. Wciąż jednak nie wiadomo, czy serbski skrzydłowy w przyszłym sezonie wciąż będzie występował w Gdańsku.
Jagiellonia Białystok zaprezentowała się nadzwyczaj słabo w rywalizacji z Lechią Gdańsk. Nad postawą swoją i kolegów, ubolewał po meczu Bartłomiej Wdowik.
Czy to już kryzys? Jagiellonia bez zwycięstwa od miesiąca
Schemat ostatnich meczów Jagiellonii Białystok był następujący – „Duma Podlasia” zdecydowanie przeważała, ale w najważniejszych momentach szwankowała skuteczność. Mecz z Lechią Gdańsk obnażył jednak wszystkie braki zespołu Adriana Siemieńca, w którym kuleje nie tylko wykańczanie akcji.