Najnowsze
Mourinho zdziwiony po porażce. „Czasami nie wiesz, jak to wytłumaczyć”
La Liga
Takiej serii PSG nie miało od ponad 20 lat. Źle się dzieje we francuskim gigancie
Ligi w Europie
Mateusz Musiałowski zmienił klub. Kolejna próba zrealizowania potencjału
Ligi w Europie
Wisła Kraków chce zmazać plamę. „Jest piłkarska złość, jest wewnętrzna motywacja”
Ekstraklasa
Piłka nożna
Publicystyka
Zbigniew Mucha
STANY PODGORĄCZKOWE: A jeśli Francja, to kto?
Zbigniew Rokita
Zbigniew Rokita: Forza Arktyka! [FELIETON]
Przemysław Pawlak
RL 2028, czyli co transfer Lewandowskiego oznacza dla reprezentacji Polski
Leszek Orłowski
Pilnujący prawej strony, Frankowski i Bednarek, byli, zwłaszcza pod koniec pierwszej połowy, niemiłosiernie ogrywani. Jedynie szczęściu oraz fantastycznej postawie Skorupskiego zawdzięczamy, iż z tamtej strony nie padł gol. W ofensywie Frankowski również nie istniał zupełnie. Miał dwukrotnie okazję zacentrować, niestety wdawał się w dryblingi, które skończyły się stratami piłki, połączynymi z niebezpiecznymi kontratakami. Ogrywany z prawej, Frankowski został przesunięty na lewą stronę, gdzie w zupełnie niegroznej sytuacji wyekspediował piłkę na rzut rożny, z którego omal nie straciliśmy bramki…
Urbański owszem, zgrał parę razy dokładnie piłkę, poza tym najbardziej ”zabłysnął” przypadkowym odbiciem piłki kolanem, które to bezpiecznie wylądowało w rekach Skorupskiego; no i nie zapominajmy o imponujących tatuażach na rękach… Kolejny ”wielki talent”, na miarę Kapustki, Kownackiego, Józwiaka, etc.