Reprezentacja Polski awansowała na Euro 2020, pokonując na PGE Narodowym Macedonię Północną 2:0 po golach PrzemysławaFrankowskiego i ArkadiuszaMilika. „Piłka Nożna” tradycyjnie oceniła występ naszej reprezentacji w skali szkolnej 1-6.
Polscy piłkarze wywalczyli awans na EURO 2020 (fot. Piotr Kucza / 400mm.pl)
Wojciech Szczęsny – 3. Dwa razy musiał się wykazać i zrobił to bezbłędnie, choć raz Pandev został złapany na spalonym, ale mimo to Macedończyk przegrał pojedynek z golkiperem Juventusu. Nasz bramkarz powinien jednak nieco lepiej wprowadzać piłkę do gry, bo zbyt wiele podań było niecelnych.
Bartosz Bereszyński – 3,5. Wrócił do składu i nie zawiódł. Dał się ograć dwa razy, ale poza tym był pewny i spisywał się bez zarzutów. Z duetu Kędziora – Bereszyński po październikowych spotkaniach lepiej wypadł ten drugi, choć ta przewaga jest po stronie obrońcy Sampdorii minimalna.
Jan Bednarek – 3,5. Obaj środkowi obrońcy zagrali dobre zawody. Macedończycy w zasadzie poza strzałem z wolnego nie potrafili się przedrzeć przez nasze zasieki, w czym duża zasługa m.in. Bednarka.
Kamil Glik – 3,5. Jak wyżej. Dobrze uzupełniał się z Bednarkiem.
Arkadiusz Reca – 3. Skoro Bereszyński wygrał rywalizację z Kędziorą, to Reca zaprezentował się zdecydowanie lepiej niż Rybus z Łotyszami. Pewny w obronie, czasami podłączał się do ofensywy, ale zbyt rzadko.
Jacek Góralski – 3,5. Największa niespodzianka w wyjściowym składzie, ale zagrał dobre zawody. Pewny w obronie, w ataku ograniczał się do najprostszych rozwiązań. Po prostu odbierał piłkę i oddawał ją do najbliższego kolegi.
Grzegorz Krychowiak – 4. To on zapoczątkował akcję, po której Przemysław Frankowski wpisał się na listę strzelców. Pomocnik Lokomotiwu Moskwa był aktywny i mając za plecami Góralskiego mógł skupić się bardziej na grze ofensywnej. Trzeba mu oddać, że wychodziło mu to całkiem nieźle.
Piotr Zieliński – 3. Początek miał obiecujący, ale później znowu zgasł. Huknął w poprzeczkę z 12 metrów, a może to był ten moment, o którym mówił selekcjoner, i właśnie to trafienie obudziłoby pomocnika Napoli. Później miał przebłyski, potrafił oczarować pięknym przyjęciem, by chwilę później doprowadzić do wściekłości prostą stratą i podaniem do przeciwnika.
Sebastian Szymański – 3,5. Kolejny obiecujący występ młodego pomocnika, choć z Łotwą zaprezentował się lepiej. Miał jedną niezłą szansę, ale został w ostatnim momencie zablokowany. Później uderzył ze zdecydowanie trudniejszej pozycji, ale obił tylko słupek. Chyba największy wygrany październikowego zgrupowania.
Kamil Grosicki – 3. Miał sporo chęci, starał się, ale w zasadzie nic z tego nie wynikało. Miał kilka okazji do dośrodkowań z lewego skrzydła, ale nie było z tego żadnego zagrożenia.
Robert Lewandowski – 3,5. Miał w zasadzie tylko jedną okazję, kiedy uderzał z 18 metrów z rzutu wolnego. Macedończycy grali bardzo agresywnie przy naszym kapitanie, bardzo często go faulowali, co o mało nie skończyło się tragiczną kontuzją. Zaliczył asysty przy obu golach.
Arkadiusz Milik – bez oceny. Świetne wejście napastnika Napoli. Był aktywny, pomagał Lewandowskiemu i rozpraszał uwagę macedońskich obrońców. Dobry występ przypieczętował bardzo ładnym golem.
Przemysław Frankowski – bez oceny. Pierwszy kontakt z piłką i od razu gol na wagę awansu na Euro 2020. Wejście smoka.
Krzysztof Piątek – bez oceny. Grał zbyt krótko, choć w końcówce mógł się wpisać na listę strzelców.
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.