PSG stworzyło sobie mnóstwo okazji, ale nie potrafiło znaleźć drogi do bramki świetnie dysponowanego Alissona Beckera. W końcówce sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło o niewykorzystanych sytuacjach, które lubią się mścić – Harvey Elliott przechylił szalę na korzyść Liverpoolu.
Gianluigi Donnarumma–2,5. Przez całe spotkanie praktycznie nie miał roboty, ale w kluczowym momencie nie pomógł zespołowi. Uderzenie Harveya Elliotta przełamało rękawice Włocha. Wydaje się, że mógł zrobić w tej sytuacji więcej.
OBROŃCY
Achraf Hakimi– 3,5. Nie miał większych kłopotów z upilnowaniem Luisa Diaza. To był solidny występ Marokańczyka.
Marquinhos–3. Niemal bezbłędny przy interwencjach, ale chwilę przed stratą gola przegrał główkę. W pozostałych sytuacjach świetnie asekurował partnerów z obrony, regularnie opuszczając swoją strefę, aby ich wspomóc.
Willian Pacho– 3. Wywiązywał się ze swoich zadań bez zarzutu. Kilkukrotnie nieźle wyprowadzał futbolówkę.
Nuno Mendes– 3,5. Można mieć względem postawy 22-latka ambiwalentne odczucia. Mendes schował do kieszeni Mohameda Salaha. W znacznej mierze to właśnie dzięki niemu Egipcjanin nie był w stanie w żaden sposób zagrozić bramce Donnarummy. Sęk jednak w tym, że nie było go gdzie być powinien, kiedy Elliott wpisywał się na listę strzelców.
POMOCNICY
Joao Neves– 3,5. Aktywnie uczestniczył w kreowaniu ataków, brał na swoje barki ciężar odpowiedzialności za rozegranie, dystrybuując futbolówkę do trzeciej tercji. Wyglądał naprawdę nieźle.
Vitinha– 3,5. Odbierał piłkę, regulował tempo gry, posyłał otwierające podania. Portugalczyk to jeden z najbardziej niedocenianych środkowych pomocników na świecie.
Fabian Ruiz– 3,5. Razem z Nevesem i Vitinhą wykonywali tytaniczną pracę w środku pola. Stawiamy przy jego nazwisku plusa.
NAPASTNICY
Bradley Barcola– 2,5. Najmniej widoczny spośród ofensywnego tercetu. Mimo to doszedł do kilku sytuacji, ale we znaki dawał się u niego rozkalibrowany celownik.
Ousmane Dembele – 3,5. Siał mnóstwo zamętu w szykach obronnych „The Reds”. Dryblował, podawał, uderzał, ale był bardzo nieskuteczny. Spokojnie mógł skończyć mecz z kilkoma bramkami, a nie zdobył żadnej.
Chwicza Kwaracchelia– 3,5. W tercecie z Dembele i Barcolą sprawiał mnóstwo problemów defensywie. W 20. minucie wpisał się na listę strzelców, pokonując Alissona, lecz jego radość nie trwała długo, ponieważ bramka została anulowana przez VAR z powodu spalonego. Mógł wycisnąć ze środowego spotkania zdecydowanie więcej.
ZMIENNICY
Desire Doue, Warren Zaire-Emery, Goncalo Ramos – bez oceny. Grali zbyt krótko.
Arsenal z awansem do półfinału. Rewanż całkowicie do zapomnienia
Arsenal awansuje do półfinału Ligi Mistrzów i może już skupić się na meczu z Atletico. Konfrontacja ze Sportingiem nie przyniosła zbyt wielu emocji i po mało ciekawym starciu Kanonierzy przystemplowali awans.
Real Madryt objął prowadzenie już w 1. minucie, a Bayern Monachium odpowiedział już pięć minut później. Kibice zgromadzeni na Allianz Arenie są świadkami kapitalnego widowiska!
Gol Ardy Gulera bezpośrednio z rzutu wolnego! [WIDEO]
Arda Guler z dubletem po pierwszej połowie w meczu przeciwko Bayernowi Monachium. Turek pokonał Manuela Neuera, który mógł znacznie lepiej zachować się przy tym strzale.