Po raz czwarty w tym sezonie punkty straciła FC Barcelona. Tym razem kataloński zespół nie zagrał najlepiej z Malagą jedynie remisując na własnym terenie.
Przed dzisiejszym meczem FC Barcelona zajmowała pozycję wicelidera w lidze hiszpańskiej. Kataloński zespół miał dwa punkty straty do swojego odwiecznego rywala – Realu Madryt.
Malaga wydawała się rywalem, którego Barca powinna ograć bez większych problemów. Goście przed rozpoczęciem dzisiejszego meczu zajmowali zaledwie dziesiąte miejsce.
Przewaga Barcelony od pierwszych minut nie podlegała żadnej dyskusji. Gospodarze byli przez zdecydowaną większość czasu przy piłce, ale albo Malaga miała sporo szczęścia, albo świetnymi interwencjami popisywał się Carlos Kameni.
Przyjezdnym udało się zainkasować punkt w bardzo trudnych okolicznościach. W 68. minucie Diego Llorente faulował Neymara i został wyrzucony z boiska. W końcówce Barca miała wiele sytuacji podbramkowych, w ostatnich sekundach kolejny gracz Malagi wyleciał z boiska, ale mecz i tak zakończył się podziałem punktów.
Ofensywa transferowa Realu Madryt! Portugalczyk bardzo blisko Królewskich
Los Blancos są bardzo blisko zakontraktowania Bernardo Slivy. Portugalczyk od 1 lipca zostanie wolnym agentem po tym, jak wygaśnie jego umowa z Manchesterem City.
Było to wiadome już od długiego czasu, jednak Real Madryt w końcu to potwierdził. Portugalczyk wraca na Bernabeu i poprowadzi Real w przyszłym sezonie.
Barcelona i Atletico będą musiały obejść się smakiem? Oto priorytet transferowy Jose Mourinho!
Nie Barcelona, nie Atletico, a… Real Madryt? Niewykluczone, że właśnie to będzie nowy pracodawca Bernardo Silvy, który po 9 latach odchodzi z Manchesteru City. Entuzjastą sprowadzenia go na Santiago Bernabeu jest sam Jose Mourinho.