Koronawirus może namieszać również w Niemczech. Hit najbliższej kolejki Bundesligi może zostać przełożony.
Czy koronawirus zdetronizuje również niemiecki futbol?
W sobotę zaplanowano najciekawsze starcie 25. kolejki Bundesligi. Borussia Mönchengladbach podejmuje na własnym boisku drużynę Borussii Dortmund. Jak informuje niemiecka gazeta „Rheinische Sport”, rozegranie tego meczu stoi pod dużym znakiem zapytania. Minister zdrowia w rządzie Nadrenii Północnej-Westfalii wydał rekomendację, aby przełożyć rozegranie tego meczu. Ma to oczywiście związek z panującym koronawirusem, który zbiera coraz większe żniwo na terenie Niemiec.
Mönchengladbach jest oddalone zaledwie niecałą godzinę drogi od powiatu Heinsberg, który według danych jest głównym ogniskiem koronawirusa za naszą zachodnią granicą. W tym obszarze wykryto już blisko 70 przypadków zarażenia śmiercionośnym wirusem. Rozegranie meczu z udziałem publiczności na Borussia-Park może stanowić zagrożenie rozprzestrzenienia się wirusa. Na ten moment żadna decyzja nie została podjęta i rozegranie tego meczu wciąż staje pod znakiem zapytania.
Koronawirus coraz skuteczniej torpeduje rozgrywki piłkarskie. We Włoszech wisi widmo zakończenia rozgrywek Serie A, przerwano również zmagania ligowe w Szwajcarii. Wciąż nie wiadomo, czy odbędą się Mistrzostwa Europy, których inauguracja nastąpi za 100 dni.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.