W meczu dziesiątej kolejki 2. Bundesligi Erzgebirge Aue pokonało 4:1 zespół TSV 1860 Monachium. 45 minut w barwach przegranej drużyny rozegrał Grzegorz Wojtkowiak.
Grzegorz Wojtkowiak nie będzie miło wspominał meczu z Erzgebirge Aue
Niedzielne spotkanie należało do tych z gatunku „o sześć punktów”. Po dziewięciu kolejkach Erzgebirge Aue zamykało ligową tabelę, zaś TSV Monachium znajdowało się o dwa miejsca wyżej, czyli na 16. pozycji.
Mecz ułożył się znakomicie dla gospodarzy. Już po 16 minutach podopieczni Tomislava Stipicia prowadzili aż 3:0! Pierwszą bramkę dla Erzgebirge już po 120 sekundach gry strzelił kapitan Rene Klingbeil. Niedługo potem swoje trafienia dołożyli Arvydas Novikovas oraz Romario Kortzorg i losy meczu zostały właściwie rozstrzygnięte.
Do końca pierwszej połowy wynik meczu nie uległ zmianie. Po przerwie na boisko nie wybiegł już Grzegorz Wojtkowiak. Polak grający na lewej stronie obrony monachijczyków został zastąpiony przez 19-letniego Maximiliana Wittka.
W 51. minucie gola dla gości strzelił Valdet Rama, ale to było wszystko, co zdołali wykrzesać z siebie w tym meczu piłkarze prowadzeni przez Gerharda Poschnera. Na kwadrans przed końcem do siatki Lwów trafił Rico Benatelli, ustalając wynik spotkania na 4:1.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.