W środę dokończona została 27 seria gier w niemieckiej Bundeslidze. W mającym ogromne znaczenie dla układu dolnej części tabeli meczu pomiędzy Norymbergą a Stuttgartem lepsi okazali się gospodarze. VfB Stuttgart na siedem kolejek przed końcem sezonu znalazł się w fatalnej sytuacji.
Zespół prowadzony przez zatrudnionego niedawno Huuba Stevensa plasuje się na przedostatnim miejscu w ligowej tabeli, o trzy punkty wyprzedza tylko maleńkiego beniaminka z Brunszwiku. Wprawdzie trzech bezpośrednich rywali w walce o utrzymanie ma na wyciągnięcie ręki (tyle samo punktów ma na swoim koncie plasujący się na pozycji barażowej Hamburg, a o dwa więcej Nuernberg i Freiburg), jednak warto zaznaczyć, że Stuttgart ma bardzo zły kalendarz gier w końcówce sezonu.
Ekipa Stevensa będzie musiała zagrać między innymi z zaciekle walczącymi o drugie miejsce w tabeli ekipami z Dortmundu i Gelsenkirchen, bijącymi się o miejsce dające prawo gry w europejskich pucharach zespołami z Moenchengladbach i Wolfsburga, mającym tak samo nóż na gardle Freiburgiem oraz na samym końcu – z genialnym Bayernem Monachium.
Huub Stevens na konferencji prasowej po przegranym meczu w Norymberdze wyglądał na delikatnie przybitego. – To normalne, że jesteśmy po takim meczu przygnębieni. Nie wiem, z czego wynikał fakt, że w piłkę potrafiliśmy grać tylko przez 20 minut. Później ograniczyliśmy się do wybijania piłki. Muszę poważnie porozmawiać z zespołem – powiedział.
Kolejny mecz Stuttgart rozegra w sobotę. Przeciwnikiem VfB będzie… Borussia Dortmund…
Gigant kupi Olise? Jasne stanowisko Bayernu Monachium
Michael Olise to fundamentalna postać Bayernu Monachium. Giganci ustawiają się w kolejkę, ale Bawarczycy nie zamierzają sprzedawać francuskiego gwiazdora.