Borussia Dortmund pokonała na wyjeździe Werder Brema 2:0. Spora w tym zasługa Roberta Lewandowskiego, którego kibice żegnali skandując jego nazwisko!
Bez kontuzjowanego Łukasza Piszczka przystępowali mistrzowie Niemiec do piątkowej konfrontacji z Werderem Brema. Spotkanie na ławce rezerwowych rozpoczął kapitan reprezentacji Polski – Jakub Błaszczykowski. Trzeci z Polaków, Robert Lewandowski wybiegł w podstawowej jedenastce Borussii Dortmund. Gospodarze zaatakowali od początku. W 5. minucie dobrą akcję przeprowadził Sokraktis, ale niebezpieczeństwo pod bramką gości zakończyło się po źle wykonanym rzucie rożnym.
Kwadrans później groźny kontratak przeprowadziła Borussia. Na mocny strzał zdecydował się Loewe, ale bramkarz Werderu zdołał zapobiec zagrożeniu. Po kilku minutach z dobrej strony pokazał się Lewandowski, którzy podawał do Goetze, ten jednak uderzył niecelnie.
W 27. minucie znów było gorąco w polu karnym przyjezdnych. Całą akcję niecelnym strzałem zakończył Bargfrede.
Tuż przed przerwą ponownie dał o sobie znać Lewandowski. Polak sprytnie przejął piłkę, podał do Bendera, który odegrał do Perisicia, ten popisał się znakomitym uderzeniem pod poprzeczkę. Po pierwszej połowie „Lewy” i spółka mogli cieszyć się ze skromnego prowadzenia.
Tak jak szczęście Perisicia rozpoczęło się przerwą, tak zaraz po niej się skończyło. Chorwat obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę za faul na Sokratisie.
Od 46. minuty piłkarze z Dortmundu grali w dziesiątkę. Gdy wydawało się, że bramkę zdobędzie Werder, po przypadkowej akcji to Borussia strzeliła drugiego gola. Przy rzucie rożnym zaspała obrona miejscowych, piłkę po zagraniu Hummelsa otrzymał Owomoyela, który strzałem z bliskiej odległości pokonał Mielitza.
Tak oto zgodnie z naszym typem w zapowiedzi 9. kolejki Bundesligi Borussia Dortmund wywalczyła w Bremie komplet punktów.
Szalony hit Bundesligi! Bayern kończył mecz w dziewiątkę
Sobotni hit Bundesligi pomiędzy Bayerem a Bayernem Monachium dostarczył kibicom ogromnych emocji. Były piękne gole, interwencje VAR, a także dwie czerwone kartki. Ostatecznie Bayern zdołał wywieźć cenny punkt, mimo że kończył spotkanie w dziewięciu.