Niedawno był w finale mistrzostw Europy. Teraz chce objąć reprezentację Polski?
Gareth Southgate to kolejny znany trener, który jest gotowy przejąć schedę po Michale Probierzu. Do PZPN miała już wpłynąć jego aplikacja.
Nazwisko 54-letniego trenera nie było zbytnio gloryfikowane ostatnimi czasy przez angielskich kibiców. Synowie Albionu mimo tego, że na dużych turniejach zachodzili bardzo daleko, tak ich grę oglądało się bardzo ciężko z uwagi na dominujący pragmatyzm.
Natomiast nie można odmówić Southgate’owi osiągnięć. Anglicy dwa razy z rzędu grali w finale mistrzostw Europy oraz dochodzili do ćwierćfinału mundialu w Katarze. Jedyne czego zabrakło, to zwieńczenie tamtego okresu trofeum, na które kibice Synów Albionu czekają już bardzo długo.
Odkąd jednak 54-letni trener zrezygnował z dalszej pracy w angielskiej kadrze, pozostawał bez pracy i raczej nie było głośno dotychczas o potencjalnym nowym klubie. Jak się jednak okazało, według Dariusza Dobka z Przeglądu Sportowego Southgate chciałby objąć reprezentację Polski.
Do PZPN-u miała wpłynąć już stosowna aplikacja. Co więcej, Anglik podobno wyraził osobistą chęć poprowadzenia Biało-Czerwonych. Gdyby do tego doszło, mówilibyśmy o nazwisku dla naszej reprezentacji z europejskiego topu.
Podobało ci się, jak grała kadra za Michniewicza? Bo to jest dokładnie ten sam typ trenera. Nastawiony na defensywną grę zachowawczą i robienie wyniku kosztem widowiska. Dlatego wyleciał ze stołka mimo „sukcesów” (czyli dokładnie tak jak Czesio).
Polak trafił przeciwko Liverpoolowi! Piękny gol [WIDEO]
Żylina pokonała Liverpool 2:1 w meczu 1/16 finału tegorocznej edycji młodzieżowej Ligi Mistrzów. Gola na 1:1 zdobył Fabian Bzdyl, który pięknym strzałem pokonał bramkarza Kornela Miściura.
Oficjalnie: PZPN zakończył współpracę ze Stowarzyszeniem „To my Polacy”
W oficjalnym komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej Polski Związek Piłki Nożnej poinformował o definitywnym zakończeniu współpracy ze Stowarzyszeniem „To my Polacy”.
Brać zanim zmieni zdanie. Najlepsza opcja.
Podobało ci się, jak grała kadra za Michniewicza? Bo to jest dokładnie ten sam typ trenera. Nastawiony na defensywną grę zachowawczą i robienie wyniku kosztem widowiska. Dlatego wyleciał ze stołka mimo „sukcesów” (czyli dokładnie tak jak Czesio).