Włodarze Górnika Zabrze jeszcze nie tak dawno zarzekali się, że przeleją na konto Bogdanki Łęczna pieniądze za definitywny transfer Prejuce’a Nakolumy. Ze swoich zobowiązań się nie wywiązali i dlatego Bogdanka złożyła stosowny protest w tej sprawie.
Nakoulma przebywał w zakończonym sezonie na wypożyczeniu do Górnika, jednak klub miał możliwość skorzystania z opcji transferu definitywnego. Warunkiem było jednak zapłacenie wyznaczonej kwoty, czyli miliona złotych. Pieniądze nie wpłynęły jak do tej pory na konto Bogdanki, dlatego władze klubu złożyły specjalny protest do Komisji Ligi.
Łęczna może mieć jednak problem ponieważ w umowie z Górnikiem nie została zawarta data spłaty. – iem, że nie ma daty, ale to niczego nie zmienia – powiedział prezes Bogdanki Artur Kapelko.
– Proponowałem Górnikowi rozmowę o terminie, ale druga strona to bagatelizowała. Teraz, zgodnie z kodeksem handlowym, sami wyznaczyliśmy termin. Został on już przekroczony – dodał prezes.
Komisja Ligi ma podjąć decyzję w tej sprawie podczas czwartkowego posiedzenia.
Zmiana bramkarza na mecz o utrzymanie? To bardzo możliwe
Już jutro odbędzie się spotkanie, które zdecyduje o dalszym losie Lechii Gdańsk w PKO BP Ekstraklasie. Wygląda na to, że gdański klub wystawi w tym spotkaniu innego bramkarza.
Kadencja Dariusza Banasika w roli szkoleniowca żółto-niebieskich nie potrwa zbyt długo. Po zakończeniu sezonu 52-latek opuści spadkowicza z Ekstraklasy.