Sensacja obecnej edycji Pucharu Polski – Gryf Wejherowo – tym razem nie zaskoczyła. III-ligowiec przegrał 0:3 z Legią Warszawa w pierwszym spotkaniu 1/4 finału.
– Graliśmy z bardzo dobrym zespołem, głównym kandydatem do mistrzostwa Polski. W kilka minut rywal zdobył trzy bramki. W drugiej połowie nie mieliśmy nic do stracenia i staraliśmy się uzyskać trafienie. Chciałbym podziękować zawodnikom za mecz – powiedział po meczu Grzegorz Niciński, trener III-ligowca.
Zespół z Wejherowa dopiero powoli wraca do gry po zimowej przerwie. – Było to dla nas pierwsze spotkanie w rundzie wiosennej i od razu graliśmy z rywalem z najwyższej półki. Jest to bardzo fajna przygoda. Teraz koncentrujemy się na pierwszym meczu ligowym i rewanżu w Warszawie – zakończył Niciński.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.
Mateusz Stolarski zaliczy do udanych swój debiut w roli trenera Widzewa. Łodzianie zremisowali z Legią 1:1. Oba zespoły, jak na klasyk, stworzyły ciekawe widowisko.