Nie zobaczyliśmy ani jednego gola w niedzielnym meczu Nice 1. Ligi w Katowicach. Miejscowy GKS nie wykorzystał okazji, by zrobić kolejny krok na drodze po awans do ekstraklasy i zaledwie zremisował z Drutex-Bytovią Bytów (0:0).
GKS Katowice nie wykorzystał atutu własnego boiska (fot. 400mm.pl)
Podopieczni Jacka Paszulewicza byli zdecydowanymi faworytami do zgarnięcia pełnej puli i chociaż przeważali praktycznie od początku do końca, to nie udało się im strzelić gola na wagę zwycięstwa.
Bardzo dobre okazję do zdobycia upragnionej bramki mieli m.in. Adrian Błąd i Grzegorz Goncerz, jednak albo brakowało im skuteczności, albo znakomicie spisywał się Michał Szromnik, który kilka razy ratował skórę swoim kolegom.
Gospodarze mieli w samej końcówce przewagę jednego zawodnika, ponieważ z boiska wyrzucony został Marek Opałacz (dwie żółte kartki), jednak brakło im czasu, by przekuć to na gola.
Bezbramkowy remis to na pewno spore rozczarowanie dla katowiczan, którzy liczyli na komplet punktów i utrzymanie niewielkiej, ale jednak przewagi nad grupą pościgową. Ta sztuka się nie udała i dlatego walka o drugie premiowane awansem miejsce (Miedź Legnica ma już nieco większy zapas nad resztą stawki) będzie trwała do ostatniej kolejki.
Ależ emocje w Katowicach! Obie drużyny stworzyły sobie kilka bardzo dobrych sytuacji, ale do bramki nic nie wpadło. Wywozimy cenny punkt!
Łodzianie górą w piątkowym hicie. Żubry zagubione w środku pola [KOMENTARZ]
ŁKS wygrywa w Niepołomicach 2:1. Łodzianie zdominowali pierwsze dwa kwadranse. Później Puszcza pokazała determinację, ale to goście dołożyli konkret w postaci drugiego gola.