Po emocjach Ligi Mistrzów czas na Ligę Europy. Jednym z najciekawiej zapowiadających się spotkań czwartkowego wieczoru jest konfrontacja Newcastle United z Girondins Bordeaux.
W pierwszej kolejce Anglicy zremisowali z Maritimo, z kolei Żyrondyści rozbili aż 4:0 belgijski FC Brugge. Nic dziwnego, że menedżer SrokAlan Pardew z szacunkiem wypowiada się o dzisiejszym rywalu. – To będzie ważny, może decydujący o układzie tabeli mecz – mówi menedżer Newcastle, który niedawno przedłużył kontrakt z klubem aż do 2020 roku. – Bordeaux wspaniale zaczęło rozgrywki, w niedzielę potwierdziło wysoką formę wygrywając na wyjeździe z Lyonem w Ligue 1.
Do składu Newcastle powraca obrońca Danny Simpson, zabraknąć może Stevena Taylora i Fabriccio Colocciniego, infekcję gardła wyleczył Yohan Cabaye. – Newcastle tak naprawdę może wystawić dwa składy, więc trudno przewidzieć w jakim zestawieniu mogą zagrać – mówi Francis Gillot, trener Bordeaux.
Zbigniew Mucha, „Piłka Nożna” źr. France Football / Sky Sports
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.