Wydawałoby się, że AS Monaco to najlepszy możliwy rywal dla Juventusu. Tymczasem Pavel Nedved szanse obu zespołów ocenia po równo.
Pavel Nedved nie lekceważy AS Monaco
Były pomocnik Starej Damy, a obecnie dyrektor, nie zgadza się ze stwierdzeniem, że do pokonania piłkarzy z Księstwa wystarczy zaprezentować zaledwie przyzwoitą grę. AS Monaco awansowało do ćwierćfinału po zaciętym boju z Arsenalem.
– Czy to jest to, czego chcieliśmy? Trudno powiedzieć, ocenię później. Mamy szansę przejść dalej i to jest ważne – mówi Nedved. – Widziałem oba mecze Monaco (z Arsenalem – red.), nie znaleźli się w 1/4 przez przypadek – dodaje.
Tymczasem Juventus awansował do ćwierćfinału po dwóch przekonujących zwycięstwach z Borussią. – Chciałbym pogratulować Allegriemu. Jak dotąd wykonał niesamowitą pracę, tak jak i zespół. Wprowadził spokój, którego potrzebowaliśmy, by zajść daleko w Champions League. Być może to właśnie jego nam wcześniej brakowało, a teraz go mamy – kończy długowłosy Czech.
Stara Dama w ubiegłym sezonie nie zdołała dotrzeć do fazy pucharowej. W 1/4 finału zagra po raz pierwszy o 2013 roku. Spotkania z ekipą z Księstwa odbędą się 14 i 22 kwietnia.
Fatalne pudło z rzutu karnego w Lidze Mistrzów! Co za wtopa [WIDEO]
Juventus wygrał 2:0 z Benfiką w ostatniej kolejce Champions League. Gola dla pokonanych mógł zdobyć Vangelis Pavlidis, ale fatalnie pomylił się przy strzale z "jedenastki".