Selekcjoner
Adam Nawałka przymierza się do ustawienia drużyny narodowej
w schemacie 1-3-5-2 – nawet jeśli nie będzie to podstawowy
wariant taktyczny, ma być alternatywą dla dotychczasowego systemu
gry. I poszukuje już wykonawców do nowej strategii, która znacząco
różni się od stosowanej dotąd z czteroosobowym blokiem obronnym.
Kluczowa ma być obsada skrzydeł w drugiej linii, gdzie tylko jedna
pozycja jest poza dyskusją – Łukasza Piszczka na prawej
flance. Na lewą trwa casting, a trener kadry, jak udało się
ustalić „PN”, jest bardzo kreatywny w tych działaniach.
Już
w trakcie trwania obecnej rundy Nawałka rozmawiał z trenerem Legii,
Henningiem Bergiem, na temat możliwości wystawiania na lewej
obronie – w stołecznym klubowym kwartecie – Michała Żyry.
Taka wprawka byłaby bowiem doskonałym, i zdaniem selekcjonera
niezbędnym, przygotowaniem przed powierzeniem legioniście w
drużynie narodowej roli lewoskrzydłowego w schemacie 1-3-5-2, w
którym obowiązki bocznego pomocnika w destrukcji i ofensywie
rozkładają się właściwie po połowie.
Rozważane
rozwiązanie jest bez wątpienia rewolucyjne, ale – skoro w Polsce
od dawna nie wykreował się w naturalny sposób boczny obrońca z
naturalną lewą nogą – przekwalifikowanie na tę pozycję
zawodnika o nieco innej charakterystyce wydaje się koniecznością.
Duża kontrowersja w meczu Polek! Biało-Czerwonym niesłusznie anulowano bramkę? [WIDEO]
Reprezentacja Polski kobiet przegrała 0:2 z kadrą Francji w eliminacjach do mistrzostw świata. Biało-Czerwone trafiły do siatki Trójkolorowych, ale gol nie został uznany.