Legia Warszawa w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów zmierzy się z mistrzem Bośni i Hercegowiny, Zrinjskim Mostar. Napastnik Jasmin Mesanović sugeruje, że wynik inny niż wygrana Wojskowych byłby zaskoczeniem.
Piłkarzy Legii czeka podróż na Bałkany(Foto: Łukasz Skwiot)
Zrinjski to klub z z zamieszkałej głównie przez Chorwatów części Mostaru. Klub w ostatnim sezonie zdobył mistrzostwo Bośni i Hercegowiny. Czy ma szanse w starciu z Legią? O to dziennikarze serwisu „sportsport.ba” zapytali wspomnianego Mesanovicia.
– Wylosowaliśmy silnego i atrakcyjnego przeciwnika. Zostało jeszcze trochę czasu do meczu, musimy się jak najlepiej przygotować i fizycznie, i psychicznie. Legii należy pokazać pazury i spróbować ją zaskoczyć, jeśli tylko będzie ku temu okazja – mówi napastnik, który w minionym sezonie zdobył dla Zrinjskiego 12 bramek.
Pierwsze starcie obu zespołów odbędzie się 12 lub 13 lipca w Mostarze, natomiast rewanż tydzień później w Warszawie.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.