Przejdź do treści
Najpierw praca, potem przyjemności

Ligi w Europie Premier League

Najpierw praca, potem przyjemności

Jeśli weźmiemy pod uwagę futbolowy konserwatyzm Anglików, bieżący sezon Premier League jest w dwójnasób zaskakujący. Nie dość, że tamtejsza federacja dała zielone światło na wprowadzenie systemu VAR, to w dodatku w końcu wzięła przykład z dygnitarzy zarządzających pozostałymi najsilniejszymi ligami Starego Kontynentu i przyznała każdej z drużyn dwa tygodnie wytchnienia od zmagań ligowych w okresie zimowym. Zawieszenia rozgrywek jednak nie będzie.



Czy Manchester City położy kres złej passie? (fot. Reuters


Cztery spotkania zaplanowane na dwudziestą szóstą serię gier odbędą się w najbliższy, a kolejne sześć meczów w następny weekend. W ten sposób wszystkie zespoły, które nie musiały brać udziału w rewanżowych potyczkach Pucharu Anglii, zyskały minimum czternaście dni przerwy. Część już z niej korzysta, pozostali muszą jeszcze popracować.

W OCZEKIWANIU

W drugiej z wyżej wymienionych grup są piłkarze między innymi Manchesteru City oraz West Hamu. I choć obie ekipy plasują się na diametralnie różnych pozycjach w tabeli (odpowiednio drugiej i osiemnastej), ich członkowie wypatrują zbliżającej się pauzy z równie dużą niecierpliwością.

Jeśli za główne kryterium sukcesu przyjmiemy ilość poniesionych porażek, dla gospodarzy aktualny sezon ligowy jest najmniej udany od momentu zatrudnienia Pepa Guardioli. Na przestrzeni dwudziestu pięciu kolejek The Citizens zanotowali ich sześć, czyli dokładnie tyle samo, ile w całych rozgrywkach 2016/17. Jak wtedy, tak i teraz tytuł mistrzowski nie trafi na Etihad Stadium. Nie oznacza to jednak, iż Aguero i spółka nie mają o co rywalizować. Ba, znając ambicję katalońskiego szkoleniowca nadal będą starali się wygrać każde spotkanie. Problem w tym, iż ostatnio owe dążenia nie przekładają się na wyniki.

 


 

Tylko w tym roku kalendarzowym mistrzowie kraju zaliczyli remis i dwukrotnie uznali wyższość rywala. Defensywa już od dawna nie jest monolitem, lecz teraz kroku „dotrzymuje” jej również atak. Ten zakończył poprzednie dwa mecze bez łupów, co wpisuje się w długofalowy trend problemów ofensywnych City. Nie trafia Kun – piłkarz stycznia Premier League – na potęgę pudłuje Sterling, celowniki Bernardo, Jesusa oraz Mahreza nie funkcjonują jak należy, a tegoroczny licznik zmarnowanych dogodnych okazji zatrzymał się na dwudziestu. Czy przerwa przywróci winnym wenę strzelecką?

A może uczyni to starcie z Młotami? Tym nie pomogło ani ponowne zatrudnienie Davida Moyesa, ani upragniony powrót do zdrowia Łukasza Fabiańskiego. Drużyna jak przegrywała, tak przegrywa, a jak traciła bramki, tak wciąż traci ich całe mnóstwo. Ciężka praca na boisku treningowym w czasie zbliżającej się pauzy jawi się jako ostatnia okazja na zbudowanie formy, która ustrzegnie zespół przed nerwowym finiszem sezonu. Potem zostanie już tylko karkołomna walka o utrzymanie.

OKRES DOJRZEWANIA

Zdecydowanie inną optykę na najbliższe tygodnie mają zawodnicy Bournemouth. Gdyby to od nich zależało, do historycznej przerwy zapewne w ogóle by nie doszło. Po co bowiem ryzykować utratę korzystnej passy, na którą czekało się od miesięcy?

Dwa ligowe triumfy z rzędu to pierwszy dublet podopiecznych Eddiego Howe’a od września ubiegłego roku. Kompletując go, Ake i spółka zdobyli więcej punktów niż na przestrzeni poprzednich dwunastu kolejek i strzelili więcej goli niż w trakcie wcześniejszych jedenastu. Wróciła dobra gra w pressingu oraz skuteczność w ofensywie, dzięki którym drużyna wydostała się ze strefy spadkowej, wrócił duch zespołu, przyspieszający dojrzewanie Wisienek. – Jesteśmy świadomi naszych możliwości. Musimy jedynie osiągnąć szczyt dobrego samopoczucia i pozytywnych emocji – wyznał szkoleniowiec klubu z Dean Court po wygranej z Aston Villą. O przedłużenie serii zwycięstw będzie jednak niezwykle trudno, wszak przed Bournemouth wizyta na Bramall Lane. I o ile remis z Sheffield United w pierwszej serii gier bieżącego sezonu można było traktować jako mały zawód, o tyle tym razem każdy punkt będzie na wagę złota.

MIESIĄC MIODOWY

Znacznie łatwiejsze zadanie czeka graczy Evertonu, którzy staną w szranki z Crystal Palace. Nie dość bowiem, że Orły nie wygrały od sześciu kolejek, to w dodatku The Toffees mają za sobą udany okres działania pod opieką nowego szkoleniowca. Temu stuknął niedawno miesiąc pracy na ławce trenerskiej Goodison Park.

Gdyby Carlo Ancelottiego rozliczać wyłącznie z wyników na poziomie Premier League i nieco naciągnąć w czasie owy cykl, minione tygodnie można by określić mianem miodowych. Oznaczałoby to przecież, że zespół z niebieskiej części Merseyside odniósł cztery zwycięstwa, zanotował dwa remisy, a jedyną porażkę poniósł w boju z Manchesterem City. Co więcej, Richarlison i spółka awansowali z piętnastego na dziewiąte miejsce w tabeli, a lepiej od nich punktował tylko Liverpool. Pucharowa klęska z tymże kładzie się jednak cieniem na wszystkim, co powyżej.

Mimo to, trudno nie docenić włoskiego menedżera za wyciągnięcie Evertonu z marazmu. Drużyna zdaje się wreszcie prezentować określony styl, który przynosi przyzwoite rezultaty. Wreszcie zmierza w jasno wyznaczonym kierunku, a dzięki wyjątkowo niskiej średniej oczek zdobywanych przez ekipy rywalizujące o prawo do występów w europejskich pucharach wciąż ma szansę na powrót na Stary Kontynent. Wystarczy, że do końca sezonu rozegra mniej spotkań na wzór tego z Newcastle, gdzie w ostatnich minutach straciła dwubramkowe prowadzenie, a więcej takich jak z Watfordem.

A skoro już o Szerszeniach mowa, te znów pogrążają się w kryzysie. Po zaskakująco owocnym przejęciu sterów przez Nigela Pearsona, na który złożyły się cztery zwycięstwa ligowe, trzy remisy oraz przegrana, nie ma już śladu. Zespół z Vicarage Road poległ w dwóch poprzednich meczach i znów okupuje przedostatnią lokatę w tabeli. Jeśli w potyczce z Brighton nie sięgnie po pełną pulę, strata do bezpiecznej strefy może urosnąć do nieodrabialnych rozmiarów. Po wizycie Mew czeka go bowiem wyjazd na Old Trafford, a także przyjęcie Liverpoolu.

Kto uda się na przerwę w dobrych, a kto w markotnych nastrojach?

***

Everton – Crystal Palace
Typ PN: 1

Brighton – Watford
Typ PN: x

Sheffield United – Bournemouth
Typ PN: x

Manchester City – West Ham
Typ PN: 1

MACIEJ SAROSIEK

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 17/2026

Nr 17/2026

Ligi w Europie Premier League

Dramat Evertonu! City wyszarpało remis w samej końcówce

Szalony mecz obejrzeli kibice na Hill Dickson Stadium! Everton FC prowadził już z Manchesterem City 3:1, by ostatecznie tylko zremisować.

4th May 2026 Hill Dickinson Stadium, Liverpool, England Premier League Football, Everton versus Manchester City Kiernan Dewsbury-Hall of Everton wins the ball from Nico Gonzales of Manchester City DavidxBlunsden
2026.05.04 Liverpool
pilka nozna , liga angielska
Everton - Manchester City 
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Cudowny gol Doku! Mistrzostwo coraz bliżej Manchesteru [WIDEO]

Jeremy Doku oddał kapitalny strzał i wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie.

Cudowny gol Doku! Mistrzostwo coraz bliżej Manchesteru [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

City rozpoczyna pościg z Arsenalem [LIVE]

Mający dwa mecze do rozegrania mniej, Manchester City rozpoczyna pościg w tabeli Premier League za Arsenalem. Na pierwszy ogień idzie Everton FC.

LONDON, ENGLAND - APRIL 25: Bernardo Silva of Manchester City and Erling Haaland of Manchester City after the Emirates FA Cup Semi Final match between Manchester City and Southampton on April 25, 2026 in London, England. (Photo by Pedro Porru/MB Media/Getty Images)
2026.04.25 Londyn
Pilka nozna Puchar Anglii
Manchester City - Southampton
Foto Pedro Porru/MB Media/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Świetna asysta Matty’ego Casha! Aston Villa nie wykorzystała szansy [WIDEO]

Matty Cash asystował przy golu Emiliano Buendii w meczu Aston Villa – Tottenham. Finalnie klub Polaka przegrał jednak 1:2 i stracił okazję na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli Premier League.

Świetna asysta Matty’ego Casha! Aston Villa nie wykorzystała szansy [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Co za precyzja! Bramka Mainoo zadecydowała o losach Bitwy o Anglię [WIDEO]

Manchester United pokonał na Old Trafford Liverpool 3:2, a decydującą bramkę tego spotkania zdobył Kobbie Mainoo. Zobacz nagranie z tego trafienia!

Kobbie Mainoo of Manchester United scores to make it 3-2 during the Premier League match Manchester United vs Liverpool at Old Trafford, Manchester, United Kingdom on 03 May 2026

(Photo by Mark Cosgrove/News Images) in Manchester, United Kingdom on 5/3/2026. (Photo by Mark Cosgrove/News Images/Sipa USA)
2026.05.03 Manchester
pilka nozna liga angielska
Manchester United - Liverpool FC
Foto News Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej