W poniedziałek 25 maja Adam Nawałka powołał zawodników z zagranicznych klubów na czerwcowe mecze reprezentacji Polski. Z uwagi na fakt, że każde wydanie tygodnika „Piłka Nożna” zamykamy w niedzielę, a gazeta ukazuje się we wtorek, trudno o komentarz do konkretnej listy kadrowiczów. Aby jednak nie było, że nie trzymamy ręki na pulsie – poniżej efekt spojrzenia za kulisy drużyny narodowej tuż przed rozesłaniem zaproszeń.
Kuba Błaszczykowski wraca na łono zespołu narodowego (foto: Ł.Skwiot)
Wbrew doniesieniom z poprzedniego tygodnia selekcjoner Adam Nawałka nie stawiał Jakubowi Błaszczykowskiemu żadnych warunków wstępnych przed wysłaniem zaproszenia na zgrupowanie przed kwalifikacyjnym meczem z Gruzją. Ograniczenie było tylko jedno, naturalne i logiczne – pomocnik Borussii Dortmund musiał w pełnym zdrowiu przetrwać piątkowy i sobotni trening. Trener reprezentacji miał pełną wiedzę nie tylko o postępach rehabilitacji byłego kapitana reprezentacji Polski, ale również o planach dotyczących jego powrotu na boisko po kontuzji mięśnia przywodziciela. Zatem nie było żadnym zaskoczeniem dla szkoleniowca naszej drużyny narodowej, że Kuba nie był przewidziany do gry z Werderem Brema w kolejce kończącej rozgrywki Bundesligi w miniony weekend. Z góry wiedział, że nasz skrzydłowy będzie brany pod uwagę dopiero na finałowe spotkanie o Puchar Niemiec.
Selekcjoner uznał, że jeśli Kuba ma być jedną z kluczowych postaci reprezentacji w trakcie decydujących o awansie do finałów Euro 2016 jesiennych meczów kwalifikacyjnych – a właśnie takie ma plany wobec zawodnika BVB – to właśnie teraz jest najlepszy moment na powrót Błaszczykowskiego do reprezentacji. Po to, żeby zawodnik miał czas na oswojenie się z atmosferą panującą w drużynie, nowymi zwyczajami, a przede wszystkim – nową dla siebie rolą po przekazaniu przez trenera na stałe kapitańskiej opaski Robertowi Lewandowskiemu.
Co pewnie nie mniej ważne, kwestia udziału Kuby w aktywności medialnej reprezentantów ma nie stanowić – dla żadnej ze stron – problemu. To znaczy zawodnik nie zostanie obligatoryjnie wyznaczony do pierwszej konferencji, na której wystąpią zawodnicy, ale ma też nie wzbraniać się przed przyjęciem zaproszenia od rzecznika kadry (i związku) Jakuba Kwiatkowskiego na takie wydarzenie. Być może zresztą piłkarz BVB tym razem w ogóle nie stroniłby od udziału nawet w premierowej konferencji, ponieważ właśnie ukazuje się jego – spisana przez Małgorzatę Domagalik – biografia. Zatem logiczne wydaje się, że to skrzydłowemu powinno zależeć na promocji książki.
Adam GODLEWSKI
Cały artykuł można znaleźć w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”