David Moyes ponownie na cenzurowanym. Jego Manchester United przegrał w niedzielne popołudnie na własnym boisku z Liverpoolem (0:3) i bardzo mocno ograniczył swoje szanse na zajęcie miejsca w czołowej czwórce ligi. To z kolei oznacza, że Czerwonych Diabłów najprawdopodobniej nie zobaczymy w następnej edycji Ligi Mistrzów.
– Zakończenie sezonu w pierwszej czwórce? To będzie bardzo trudna misja, ale zrobimy wszystko co w naszej mocy, by tego dokonać. Zobaczymy co przyniesienie ostatnia część rozgrywek – powiedział menedżer United na konferencji prasowej po spotkaniu z The Reds.
Pozycja Szkota jest niezbyt komfortowa, a może być jeszcze gorsza, jeśli w środę jego drużyna odpadnie z Ligi Mistrzów. Są na to spore szanse, ponieważ Manchester przegrał przed kilkunastoma dniami z Olympiakosem 0:2 i w rewanżu musi odrabiać straty.
Mimo tego, Moyes zaapelował o wsparcie. – Podczas meczu z Liverpoolem kibice byli z nami. Jeśli podobnie będzie w środę, to myślę, że mamy szanse na awans do ćwierćfinału – zakończył.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.