Mourinho skomentował aferę w Lidze Mistrzów. Skupił się na zachowaniu Viniciusa
Jose Mourinho skomentował najgłośniejszą z akcji wtorkowego meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Benfiką a Realem Madryt.
W drugiej połowie, po golu strzelonym przez Viniciusa Juniora, starcie zostało przerwane na dziesięć minut. Brazylijczyk zgłosił sędziemu, że Gianluca Prestianni obraził go na tle rasistowskim. Argentyńczyk nie przyznał się do winy.
Do afery odniósł się po meczu prowadzący portugalską drużynę Mourinho. Zapytany o to, czy sposobem celebracji zdobycia bramki Vinicius podburzył obecnych na trybunach kibiców i znajdujących się na murawie zawodników Benfiki, odpowiedział:
– Tak sądzę. Jeśli chodzi o wymianę słów między Prestiannim i Viniciusem, chcę być niezależny, nie chcę mówić, że wierzę Prestainniemu lub że nie wierzę Viniciusowi, bo to dwie zupełnie inne sprawy. Powiedziałem Viniciusowi, że po strzeleniu takiego gola świętujesz i wracasz na swoją połowę. Kiedy spierał się o rasizm, powiedziałem, że najważniejsza osoba w historii tego klubu była czarnoskóra. Ostatnią rzeczą, którą reprezentuje ten klub, jest rasizm.
Potem dodał jeszcze: – Coś jest nie tak, bo dzieje się to na każdym stadionie. Na każdym stadionie, na którym gra Vinicius, coś się wydarza. Zawsze. (MS)
Wraca sprawa zachowania Prestianniego. UEFA podjęła decyzję
W 1/16 finału tej edycji Ligi Mistrzów doszło do spięcia Viniciusa z Gianluką Prestiannim, w którym ten drugi miał znieważyć Brazylijczyka. Zapadła ostateczna decyzja w tej sprawie.