Wszystkie plany transferowe Jose Mourinho wzięły w łeb. Portugalczyk liczył na to, że będzie mógł w lecie poważnie wzmocnić prowadzony przez siebie Tottenham Hotspur, jednak wszystko wskazuje na to, że będzie musiał obejść się smakiem.
Mourinho może zapomnieć o poważnych wzmocnieniach (fot. Reuters)
Jak wynika z najświeższych doniesień „Daily Mail”, Mourinho miał podczas letniego okienka transferowego otrzymać do dyspozycji dość pokaźny budżet, a dodatkowe pieniądze na zakupy mógłby pozyskać ze sprzedaży zawodników, których obecnie ma w swojej kadrze. Tak było… przed wybuchem pandemii koronawirusa.
Dziś znajdujemy się już jednak w zupełnie innej rzeczywistości. Cały świat, w tym również piłka nożna, znalazł się w zawieszeniu, a skoro mecze nie są rozgrywane, to wszyscy dookoła liczą straty. Nie inaczej jest w przypadku Tottenhamu.
Klub szuka oszczędności i już wiadomo, że wszyscy jego pracownicy (na razie nie wiadomo, co będzie w piłkarzami) muszą liczyć się z redukcją swoich pensji o 20 procent. To jednak nie wszystko. Ograniczenie dotkną również wspomnianego budżetu, który w pierwotnym założeniu miał zostać przeznaczony na transfery.
Wiadomo już, że Tottenham, który spłaca także swój nowoczesny stadion, udostępni Jose Mourinho symboliczne fundusze, a jeśli ten będzie potrzebował więcej pieniędzy, to będzie musiał pożegnać się z niektórymi z zawodników, których ma obecnie, a którzy niekoniecznie mieszczą się w jego planach na przyszłość.
Wśród piłkarzy, którzy mogą się w lecie pożegnać z ekipą popularnych Kogutów wymienia się m.in. Jana Vertonghena, Toby’ego Alderweirelda czy Tanguaya Ndombele.
Świetna asysta Matty’ego Casha! Aston Villa nie wykorzystała szansy [WIDEO]
Matty Cash asystował przy golu Emiliano Buendii w meczu Aston Villa – Tottenham. Finalnie klub Polaka przegrał jednak 1:2 i stracił okazję na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli Premier League.