Moskal po porażce z Rapidem: Nie mamy się czego wstydzić, jest czego żałować
Trener Wisły Kraków zabrał głos po porażce 1:2 z Rapidem Wiedeń w pierwszy meczu II rundy el. Ligi Europy. – Ogólnie nie mamy się czego wstydzić, ale też jest czego żałować – ocenił Kazimierz Moskal.
– Pierwsza połowa w naszym wykonaniu trochę nerwowa. Jednocześnie zbyt szybko traciliśmy piłki. Mogło to wynikać z tego, że ze zbyt dużym respektem podeszliśmy do rywala – rozpoczął Kazimierz Moskal na pomeczowej konferencji prasowej.
– Bardzo dobry był natomiast początek drugiej połowy w wykonaniu mojego zespołu. Chociaż druga stracona bramka mogła podziałać na drużynę jak zimny prysznic. Mimo że graliśmy z Rapidem, mając przewagę jednego zawodnika, to rywal długo utrzymywał się przy piłce i kontrolował to, co działo się na boisku. Dopiero z upływem czasu udało się to zmienić – kontynuował trener Wisły.
Skuteczność była największą bolączką Białej Gwiazdy. Gospodarze stworzyli aż 21 sytuacji bramkowych (dla porównania – goście tylko 11). Moskal nie bez racji zwrócił na to uwagę. – Jest kilka spraw, które mogły wyglądać w naszym wykonaniu lepiej. Mam na myśli wykończenie i utrzymanie się przy piłce. Asekuracja naszego ataku też mogła lepiej wyglądać – stwierdził.
– Ogólnie nie mamy się czego wstydzić, ale też jest czego żałować – podsumował spotkanie trener Moskal.
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zbyszek
25 lipca, 2024 22:28
Moskal to dobry trener z którym Wisła może znowu zawitać na Ekstraklasowe salony.
Dawid
26 lipca, 2024 09:02
Kolejny trener, który mówi, że podeszli z zbyt dużym respektem do przeciwnika. To nie podchodżcie, kto wam każe? Nogibwam się trzęsą? Na boisko macie wyjść żeby grać swoje
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.
Moskal to dobry trener z którym Wisła może znowu zawitać na Ekstraklasowe salony.
Kolejny trener, który mówi, że podeszli z zbyt dużym respektem do przeciwnika. To nie podchodżcie, kto wam każe? Nogibwam się trzęsą? Na boisko macie wyjść żeby grać swoje