Co prawda nominacje na pierwszego trenera Wisły Kraków, Kazimierz Moskal dostał już przed kilkoma dniami, jednak do pełni szczęścia brakowało mu zgody PZPN. Związek tym razem zadziałał błyskawicznie i bez zwłoki przesłał do siedziby „Białej Gwiazdy” stosowne dokumenty.
Moskal nigdy nie ukończył specjalnego kursu trenerskiego, po którym można otrzymać licencję UEFA Pro. Nie było to jednak spowodowanej jego lenistwem, a tym, że mimo wielokrotnych starań, nigdy nie został przyjęty na ten kurs. W przepisach znajduje się jednak zapis, który umożliwia mu samodzielne prowadzenie zespołu grającego w Ekstraklasie.
– Jest taki przepis, że długoletni asystent, który przejmuje schedę po pierwszym trenerze, może otrzymać zgodę na prowadzenie zespołu nawet do końca sezonu – zdradził Bogdan Basałaj, prezes Wisły.
Moskal jest tymczasowym szkoleniowcem mistrzów Polski i będzie pełnił swoją funkcję przynajmniej do zimowej przerwy pomiędzy rozgrywkami. Na stanowisku zastąpił on zwolnionego Roberta Maaskanta.
Lechia Gdańsk objęła prowadzenie w 20. minucie spotkania z Cracovią Po strzale Rifeta Kapicia piłka odbiła się od Oskara Wójcika, co zaskoczyło Sebastiana Madejskiego.