Prezydent Interu Mediolan, Massimo Moratti zdradził, że przed zatrudnieniem Leonardo myślał o przekazaniu opieki nad zespołem Carlo Ancelottiemu. Wypowiedział się także na temat kolejnego wybryku z udziałem Mario Balotelliego. – Taką ma osobowość – stwierdził krótko 66-letni Włoch.
Balotelli został wyrzucony z boiska po brutalnym faulu w trakcie rewanżowego spotkania 1/16 finału Ligi Europejskiej, w którym jego Manchester City zmierzył się z Dynamem Kijów. W konsekwencji z jego usług przed najbliższymi meczami reprezentacji Włoch ma zamiar zrezygnować selekcjoner Cesare Prandelli.
– To właśnie jego osobowość – krótko ocenił jego zachowanie Moratti, który po serii problemów dyscyplinarnych sprzedał latem włoskiego snajpera na City of Manchester Stadium. – W życiu można zmienić wszystko, ale trudno odmienić swój charakter. Z drugiej strony jego osobowość ma także pozytywne aspekty, takie jak stała motywacja do walki.
– On w każdej sytuacji próbuje znaleźć sobie wrogów, zawsze będziemy więc go widzieć, gdy balansuje na granicy – dodał prezydent Interu, który bardzo słabo rozpoczął obecny sezon, jednak z kryzysu wyciągnął „Nerazzurrich” Leonardo. Jak się okazuje, Brazylijczyk nie był jedynym kandydatem do zastąpienia Rafaela Beniteza. – Kiedy decydujesz się na zmianę szkoleniowca, myślisz o każdym dobrym trenerze. W związku z tym do głowy przyszło mi nazwisko Carlo Ancelottiego, ponieważ to w pełni profesjonalna, spokojna osoba, która dobrze zna się na futbolu.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.