Szlagier kolejki w lidze francuskiej zakończył się pogromem. Znakomicie dysponowane w tym sezonie AS Monaco rozbiło na wyjeździe Olympique Marsylia aż (4:1), a na boisku mogliśmy zobaczyć Kamila Glika.
Kamil Glik rozegrał na Stade Valodrome pełne 90 minut (foto: Łukasz Skwiot)
W drużynie Monaco zdawali sobie sprawę wpadki Nicei, która kilka godzin wcześniej zaledwie zremisowała z najsłabszym w stawce Metz. W takim układzie mecz na Stade Velodrome urastał do rangi jednego z najważniejszych dla Kamila Glika i spółki, ponieważ w przypadku wygranej mogli oni awansować na pierwsze miejsce w tabeli Ligue 1.
Goście z Księstwa od początku ruszyli więc do zdecydowanych ataków i zanim zawodnicy Marsylii się zorientowali, było już praktycznie po zawodach. W 15. minucie wynik spotkania otworzył Thomas Lemar, który popisał się znakomitym lobem z ostrego kąta, zaskakując tym samym bramkarza rywali.
Gospodarze nie zdołali się jeszcze na dobre otrząsnąć po takim ciosie, a już Monaco wyprowadziło kolejny i posłało przeciwnika na deski. W 22. minucie na 2:0 podwyższył Radamel Falcao. Dla Kolumbijczyka było to już dwunaste ligowe trafienie w obecnym sezonie.
Marsylię stać było w tym meczu na odpowiedź w postaci trafienia Rolando z 28. minuty, jednak jak się okazało, było to wszystko na co, miejscowi mogli sobie podczas tego wieczoru pozwolić.
Dzisiejszy mecz na Stade Velodrome jest ósmym ligowym spotkaniem w tym sezonie, w którym #ASM zdobywa przynajmniej 4 bramki. #modanafrancje
Monaco było zbyt mocne i zbyt dobrze zorganizowane, by dać sobie wydrzeć prowadzenie na Velodrome. Co więcej, gości nie zamierzali zwalniać tempa i na trafienie OM, odpowiedzieli dwoma kolejnymi – oboma autorstwa Bernardo Silvy.
Pełne 90 minut w barwach zespołu z Księstwa rozegrał wspomniany Kamil Glik.