Liverpool pokonał Brentford i odniósł szóste zwycięstwo z rzędu. Zadecydował o tym gol Mohameda Salaha, który dokonał wcześniej w klubie niedokonanego.
Salah zapisał się w historii Liverpoolu.
W 13. minucie Fabinho podał piłkę górą w pole karne, Virgil van Dijk zgrał ją głową wzdłuż bramki, czym obsłużył Egipcjanina, który zamknął akcję skutecznym uderzeniem z bliskiej odległości. Tak zostało zanotowane jedyne trafienie potyczki w ramach 35. kolejki Premier League.
Trafienie bardzo wyjątkowe dla jego autora. Salah zaliczył gola numer 100., jeśli chodzi o domowe występy w barwach The Reds. Na Anfield trafił do siatki w dziewiątym kolejnym spotkaniu. Jest pierwszym piłkarzem w historii klubu, który tego dokonał.
No place like home ????
The first player in our history to score in nine consecutive home games for the club ❤️ pic.twitter.com/uc0fVQYfoo
Wysoka dyspozycja atakującego zbiegła się w czasie – nieprzypadkowo – z wysoką dyspozycją całej drużyny. Ta wygrała szósty kolejny mecz.
W efekcie umocniła się na piątym miejscu w tabeli. Do czwartego Manchesteru United traci tylko jeden punkt, lecz Czerwone Diabły mają do nadrobienia dwa spotkania. Podopieczni Juergena Kloppa wciąż utrzymują szansę na zakwalifikowanie się do kolejnej edycji Ligi Mistrzów, co jeszcze kilka tygodni temu wydawało się niewiarygodne.
Czy da się sprzedać na pniu cały nakład wydania magazynu,
które poza okładką liczy 99 pustych stron? Owszem, pod warunkiem,
że to kolportowany w Anglii fanzin poświęcony futbolowi.
Julian Alvarez jest jednym z najbardziej pożądanych piłkarzy wśród europejskich gigantów. Według medialnych doniesień w wyścigu o usługi Argentyńczyka przeewodzi Chelsea.
Manchester United poprawił swoje wyniki, ale wciąż szuka sposobu na powrót do dawnej świetności. Czerwonym Diabłom ma w przyszłości pomóc w tym nowy pomocnik.
Manchester City nie odpuszcza Arsenalowi! Tak wygląda tabela Premier League
Zarówno Arsenal, jak i Manchester City wygrały swoje spotkania w 25. kolejce tego sezonu Premier League. Tym samym w ligowej tabeli oba kluby nadal dzieli różnica 6 punktów.