W nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego rozegrane zostały spotkania drugiej kolejki MLS. W kilku z nich wystąpili Polacy. Jak sobie poradzili?
Buksa mógł cieszyć się z trzech punktów. (fot. Reuters)
Zanim o pozytywach, warto wspomnieć o tym, którego na murawie zabrakło. Starcie Portland Timbers z Houston Dynamo (2:1) w roli widza obejrzał Jarosław Niezgoda. Były napastnik Legii Warszawa zmaga się z poważnym urazem kolana. W listopadzie ubiegłego roku zerwał więzadła krzyżowe.
Przemysław Frankowski grał, lecz nie wygrał. Jego Chicago Fire uległo Atlancie United 1:3. 26-latek był bliski zdobycia bramki otwierającej wynik, ale po jego strzale z 9. minuty piłka trafiła w poprzeczkę. Reprezentant Polski przebywał na boisku od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego.
Gola nie strzelił również Adam Buksa. Napastnik rozegrał całe spotkanie New England Revolution z DC United i mógł cieszyć się ze skromnego zwycięstwa (1:0).
Słodko-gorzki nastrój miał za to Kacper Przybyłko. Z jednej strony miał prawo być względnie usatysfakcjonowany występem indywidualnym, wszak zanotował asystę. Z drugiej, jego Philadelphia Union przegrała z Interem Miami 1:2. Polak spędził na murawie 79 minut.
Zbigniew Boniek w… reprezentacji Włoch? Jest brany pod uwagę
Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej może zostać zatrudniony w federacji kraju, w którym mieszka na co dzień. Sprawdź, o jakie stanowisko chodzi!