Holendrzy od półwiecza wyznaczają nowe trendy w piłce nożnej. Od kilku miesięcy znowu są na fali, pojawiała się tam kolejna generacja niezwykle utalentowanych piłkarzy.
ZBIGNIEW MROZIŃSKI
A przecież, gdy reprezentacja pomarańczowych nie zakwalifikowała się do finałów Euro 2016, a potem na World Cup 2018 mówiono o poważnym kryzysie futbolu w Kraju Tulipanów. Drużyna narodowa szybko została jednak odbudowana i już za kilka tygodni zagra w portugalskim Guimaraes w Final Four Ligi Narodów.
NOWA FALA
– Niczego nie trzeba było odbudowywać, wystarczyło, że selekcjonerem został nareszcie człowiek, u którego o powołaniach decyduje forma piłkarzy, a nie układy – mówi Janusz Kowalik, nasz były reprezentant mieszkający Holandii. – Tym trenerem jest Ronald Koeman, który przed laty był bardzo dobrym piłkarzem, a potem miał sukcesy szkoleniowe. Wszystko szybko uporządkował i pomarańczowi wrócili na właściwe tory, bo przez kilkanaście miesięcy nie zapomnieli jak się gra w piłkę nożną. Na dodatek selekcjoner umiejętnie wprowadza do drużyny młodych zawodników.
Dzięki świetnej postawie nowej fali piłkarzy Ajax Amsterdam gra w półfinale Champions League i już zapomniano jakie podniesiono larum, gdy w 2017 roku w fazie grupowej europejskich pucharów uczestniczył tylko ówczesny mistrz kraju Feyenoord Rotterdam, bo reszta nie przeszła eliminacji. – Najbardziej utalentowany z tej nowej fali jest niespełna dwudziestoletni Matthijs de Ligt – kontynuuje polski wicekról strzelców Eredivisie w sezonie 1971-72. – Od początku jest świetnie prowadzony przez trenerów, ale i sam cały czas ciężko pracuje. Ma cechy charakteru, które powinny zaprowadzić go na futbolowy szczyt, bo najlepszym, młodym środkowym obrońcą Europy już jest. Natomiast myślę, że chociaż Barcelona zapewniła sobie kupno dwa lata starszego od niego pomocnika Frenkiego de Jonga, jest on trochę przereklamowany. Strzela mało goli, a instynkt się ma, albo nie, asyst też nie ma zbyt wiele, często gra wszerz boiska. Obawiam się, że początki w nowym klubie będzie miał trudne i nie zdziwię się jak zacznie od ławki rezerwowych. Zdecydowanie większą przyszłość widzę przed jego kolegą z drugiej linii i rówieśnikiem Donny’m van de Beekiem, który jest niezwykle pracowity, zawsze gra do przodu, ciągle jest w ruchu. Strzela też sporo goli. Tych trzech chłopaków ma duży wpływ na to, że Ajax, jak przed laty gra w swoim stylu, czyli ofensywnie. Trener Erik ten Hag wychodzi z założenia: co z tego, że stracimy dwa gole, skoro sami strzelimy cztery i wygramy. Nieważne, czy rywalem jest Real Madryt, Juventus Turyn, czy zespół holenderski, zawsze mają grać swoje.
Poza nimi z młodych graczy na pewno warto zwrócić uwagę na wychowanka Ajaksu, lecz reprezentanta Maroka, prawego obrońcę Noussaira Mazraouiego, tak jak obaj wspomniani pomocnicy także urodzonego w 1997 roku. Ich rówieśnikiem jest brazylijski napastnik David Neres. – Skauci utalentowanych piłkarzy szukają dla Ajaksu na całym świecie – kontynuuje 6-krotny reprezentant Polski w latach 1965-66.
(…)
CAŁY TEKST MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (19/2019) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Fenomenalny gol w Ligue 1! Jak on to zmieścił? [WIDEO]
Rennes przegrało 2:4 z Lyonem, ale to zawodnik pokonanej drużyny zdobył najładniejszego gola tego meczu. W 6. minucie Mousa Tamary popisał się kosmicznym uderzeniem z powietrza.
Były piłkarz Legii doceniony w Blackburn! Kibice wybrali go najlepszym graczem sezonu
Ryoya Morishita ewidentnie odnalazł swoje miejsce na ziemi. Po transferze do Anglii Japończyk spisywał się na tyle dobrze, że kibice Rovers wybrali go graczem sezonu.
Tytuł wraca do Porto! Polskie trio wygrało ligę portugalską
Dzięki wygranej 1:0 po bramce Jana Bednarka z 41. minuty, FC Porto oficjalnie zostało mistrzem Portugalii. Dla Smoków to powrót na tron po czterech latach.
Bednarek z golem dla Porto! Mistrzostwo coraz bliżej [WIDEO]
Reprezentant Polski zdobył bramkę w 40. minucie po asyście Gabriego Veigi. Po stałym fragmencie i bramce obrońcy Porto jest o krok od mistrzostwa Portugalii.