Śląsk Wrocław nie ustaje w poszukiwaniach nowych graczy i nie boi się stawiać na graczy młodych i bez doświadczenia. Po Simonie Schieracku, kolejny zdolny zawodnik przeniósł się do zespołu wicemistrza Polski.
Tym razem do stolicy Dolnego Śląska zawitał Ołeksandr Hawrylenko, który, podobnie jak Simon Schierack, do tej pory występował w drużynie RB Lipsk U-19. W poprzednim sezonie rosły środkowy obrońca wystąpił w czterech meczach Byków w lidze niemieckiej U-19, a także w jednym spotkaniu Ligi Młodzieżowej UEFA. Łącznie 17-latek ma na koncie 23 spotkania w barwach RB Lipsk w różnych kategoriach wiekowych.
🆕 Oleksandr Havrylenko nowym piłkarzem Śląska!
17-letni obrońca podpisał kontrakt do końca czerwca 2026 roku z opcją przedłużenia o kolejny rok.
– Cieszę się, że dołączam do Śląska Wrocław. Ten klub wywarł na mnie ogromne wrażenie i sądzę, że to odpowiednie miejsce do rozwoju. Mam nadzieję pomóc drużynie w walce o najwyższe cele – powiedział Hawrylenko w rozmowie z oficjalnym serwisem internetowym WKS.
Dyrektor sportowy Śląska, David Balda z kolei dodał: – Oleksandr to młody zawodnik o ogromnym potencjale. Pomimo swojego wieku, już teraz wyróżnia się dojrzałością w grze defensywnej. Przychodzi do nas z jednej z najlepszych piłkarskich akademii. Znamy jego jakość. Uważam, że to świetne wzmocnienie dla naszego zespołu
OFICJALNIE! Goncalo Feio nie jest już trenerem Radomiaka!
Miał być na lata, nie dotrwał nawet do lata. Goncalo Feio po niewiele ponad trzech miesiącach współpracy przestał pełnić rolę pierwszego trenera Radomiaka. Decyzja zapadła po starciu trenera z jednym z radnych Radomia.
Powołania do Polski U-19. Jest obrońca, o którym mówi się w kontekście pierwszej kadry
Reprezentacja Polski do lat 19 rozpoczyna walkę o awans na mistrzostwa Europy. Wśród powołanych znalazł się Wojciech Mońka, który w ostatnim czasie zbiera bardzo dobre opinie za swoje występy w lidze.
Gorąco po meczu w Płocku! Prezes pojawił się w szatni
Nafciarze w bardzo słabym stylu przegrali z Arką Gdynia 0:3. To była zarazem piąta porażka z rzędu Wisły, która sprawiła, że po meczu w szatni było nerwowo.