Coraz ważniejszą rolę w Legii Warszawa odgrywa Michał Żyro. 19-letni napastnik cieszy się z zaufania, którym obdarza go trener Maciej Skorża.
– Nie grałem w meczu z ŁKS-em, a w potyczce z Podbeskidziem wszedłem na ostatnie minuty. Tymczasem później zaliczyłem 45-minutowy występ z Hapoelem, a starcie z Wisłą Kraków rozpocząłem w wyjściowym składzie. Mam nadzieję, że trener nadal będzie mi ufał, a ja otrzymam kolejne szanse – powiedział Żyro.
Pozytywne oceny ze strony kibiców, dziennikarzy oraz trenera Macieja Skorży motywują młodego gracza do dalszej pracy. – Takie opinie bardzo motywują do dalszej pracy. Wcześniej trener rzadko mnie chwalił i wystawiał w samych końcówkach. W ciągu 15 minut ciężko odmienić losy spotkania, chociaż w meczu z Wisłą Rafał Wolski i Michał Kucharczyk pojawili się na placu gry tuż przed ostatnim gwizdkiem, a mogli pokonać Siergieja Pareikę i pokazali się z dobrej strony. Ja cieszę się, że ostatnio spędzam na boisku coraz więcej czasu. Zrobię wszystko, aby ta sytuacja nie uległa zmianie – zakończył Żyro.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.