Krótko przed godziną 17:00 czasu miejscowego zawodnicy Wisły zameldowali się w Łoweczu. Drużyna najpierw doleciała do Sofii, skąd czekała ją jeszcze ponad dwugodzinna podróż autokarem do Łowecza.
W Sofii piłkarzy powitał upadł i duża grupa dziennikarzy, którzy od razu wypatrzyli Tsvetana Genkova i to do niego skierowali się z dyktafonami i kamerami. „Pytali mnie, kto wygra wtorkowy mecz. Odpowiedziałem, że nie wiem, ale mam nadzieję, że będzie to Wisła” – relacjonował nam swoje spotkanie z bułgarskimi przedstawicielami mediów „Ceco”.
Dziennikarze rozmawiali też chwilę z trenerem Maaskantem, który przekonywał, że ważne dla Wisły będzie strzelenie gola w spotkaniu w Łoweczu. – Widziałem kilka meczów Litexu i uważam, że mamy podobnej klasy zespoły – mówił szkoleniowiec i podkreślał, że kontuzja Patryka Małeckiego nie będzie miała zbyt dużego wpływu na zespół, ponieważ Wisła ma silną i wyrównaną kadrę.
W samym Łoweczu, gdzie z kolei jest pochmurno, przyjazdowi Wisły nie towarzyszyło żadne zainteresowanie. Pod hotelem, w którym mieszkać będą Wiślacy, pojawili się jedynie dziennikarze z Polski, którzy dotarli już na miejsce. Także na przedmeczowej konferencji trenera Maaskanta nie należy spodziewać się przedstawicieli mediów z Łowecza.
Reprezentant Polski z kontuzją! Klub wydał już komunikat
Norbert Wojtuszek wrócił ze zgrupowania reprezentacji Polski z problemami zdrowotnymi. Jagiellonia Białystok poinformowała, że 25-latek zmaga się z przepukliną pachwinową.