Reprezentacji
Polski niestety nie udało się awansować do półfinału mistrzostw
Europy w piłce nożnej sześcioosobowej. W sobotnim meczu
ćwierćfinałowym biało-czerwoni byli bardzo blisko triumfu, ale
ostatecznie po rzutach karnych przegrali z Bośnią i Hercegowiną.
Reprezentacja Polski zakończyła swój udział w miniEuro 2015 na etapie ćwierćfinału (foto: playarena.pl / Łukasz Piwnicki)
Polska
objęła prowadzenie w starciu z Bośnią i Hercegowiną w 20.
minucie gry, kiedy na listę strzelców wpisał się Christian Tomyk.
Kiedy w 27. minucie spotkania bramkarz Norbert Jendruczek
wykorzystał złe ustawienie bośniackiego goalkeepera i strzałem
spod własnej bramki podwyższył prowadzenie Polaków, wydawało
się, że już nic nie odbierze podopiecznym trenera Klaudiusza
Hirscha historycznego awansu do półfinału miniEuro.
Bośnia
i Hercegowina zdołała jednak doprowadzić do remisu, a drugą bramkę zdobyła dosłownie na sekundy przed ostatnim gwizdkiem
sędziego.
Do
wyłonienia półfinalisty potrzebne więc były rzuty karne. W nich
świetną dyspozycję zaprezentował bramkarz reprezentacji Bośni,
który zatrzymał strzały Przemysława Kotlarza oraz Kamila Fryszki. Na nieszczęście Polaków rywale egzekwowali rzuty karne bezbłędnie
i to oni awansowali do dalszych gier.
W walce o finał drużyna Bośni i Hercegowiny zmierzy się z Chorwacją.
kwit,
PiłkaNożna.pl
Polska
– Bośnia i Hercegowina 2:2 (rzuty karne: 0:2)
Gole
dla reprezentacji Polski: Christian Tomyk (20), Norbert Jendruczek
(27).
Carlo Ancelotti z nowym kontraktem. Znak zaufania federacji
Włoski szkoleniowiec nie przeszedł jeszcze pierwszego poważnego testu w roli selekcjonera Canarinhos. Mimo to federacja postanowiła podpisać z nim długoterminowy kontrakt.