Arkadiusz Milik strzelił bramkę, a Olympique Mrasylia awansował dalej w Pucharze Francji, pokonując Montpellier (1:1, 5:4 k.) po serii rzutów karnych.
Arkadiusz Milik czuje się w Pucharze Francji niczym ryba w wodzie. Już w trzecim meczu z rzędu rozgrywek krajowego pucharu reprezentant Polski wpisał się na listę strzelców. Tym razem w spotkaniu 1/8 finału przeciwko Montpellier.
Milik wszedł na boisko dopiero w 54. minucie, ale to on otworzył wynik spotkania, gdy na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry piłka po zamieszaniu w polu karnym trafiła pod jego nogi, a ten mocnym strzałem dał swojej Marsylii prowadzenie.
Radość z wygrywania nie trwała jednak długo, bowiem już kilka minut później do wyrównania doprowadził Beni Makouana. Wynik remisowy utrzymał się do końca meczu, a co za tym idzie, do wyłonienia zwycięzcy zgodnie z regulaminem sędzia zarządził konkurs rzutów karnych.
Jedenastki bezbłędnie egzekwowali piłkarze Olympique. Wszystkie ich pięć prób, w tym ta autorstwa Milika, zakończyły się bramkami. Jednocześnie po stronie Montpellier spudłował Mihailo Ristic, co w konsekwencji sprawiło, że to „OM” awansował do ćwierćfinału Pucharu Francji.
Milik ma powody do satysfakcji. Ostatni czas był dla niego trudny ze względu na ostrą, poniekąd uzasadnioną, krytykę jego słabej skuteczności. Mówiono nawet, że kierownictwo klubu rozczarowane postawą Polaka rozważania sprzedanie go.
Dzisiaj natomiast wreszcie udowodnił, że jest potrzebny zespołowi, walnie przyczyniając się do końcowego sukcesu. Oby tak dalej.
Jakub Moder doznał urazu na piątkowym treningu. 27-latek przejdzie szczegółowe badania. Na razie nie wiadomo, na ile poważne okażą się dolegliwości Polaka.
Nowak sprawdził się w ataku. Stara się też mówić po czesku [WIDEO]
Wiktor Nowak wystąpił na pozycji napastnika i strzelił gola z rzutu karnego w meczu ze Zbrojovką Brno, zbierając pozytywne recenzje od sztabu Slavii Praga. Asystent trenera, Milan Kerbr, pochwalił Polaka za jego występ, a nagranie opublikowane przez klub w mediach społecznościowych pokazuje, że 22-latek stara się również mówić po czesku.