Stało się! Znamy już wszystkich 12 uczestników przyszłorocznych mistrzostw Europy do lat 21, które zostaną rozegrane w naszym kraju! Wczoraj do grona finalistów dołączyły reprezentacje Serbii i Hiszpanii. Jakie zatem gwiazdy mogą zagościć na stadionach w Bydgoszczy, Gdyni, Kielcach, Krakowie, Lublinie i Tychach? Zapraszamy do sprawdzenia czterech piłkarzy, którzy mogą pojawić się na polskim turnieju! W kolejnych dniach przedstawimy kolejnych zawodników, którzy mogą błyszczeć na Euro U-21.
Czy Euro 2017 to będzie czas, kiedy blask Arkadiusza Milika rozbłyśnie na dobre? (fot. Ł. Skwiot)
POLSKA – ARKADIUSZ MILIK
Napastnik Napoli będzie tak ważnym ogniwem dla reprezentacji Polski U-21, jak RobertLewandowski dla kadry AdamaNawałki. To na nim ma spoczywać ciężar gry ofensywnej, to on ma strzelać gole i zapewniać biało-czerwonym kolejne zwycięstwa.
Rehabilitacja 22-letniego snajpera przebiega bardzo dobrze, więc będzie miał wystarczająco sporo czasu, aby wrócić do pełnej dyspozycji przed ME 2017. To on ma być gwiazdą, która poprowadzi Polskę – w najgorszym przypadku – po medal!
Sam fakt, że Milik ostatnio odwiedził kolegów z kadry MarcinaDorny doskonale pokazuje, że napastnik bardzo poważnie traktuje ten turniej. Miał okazję poczuć atmosferę w drużynie, wymienić kilka uwag z kolegami i sztabem szkoleniowym, z którymi za kilka miesięcy będzie walczył o historyczny sukces w polskim futbolu. Gola na dorosłym Euro już strzelił, teraz pora na młodzieżowe!
ANGLIA – RAHEEM STERLING
Zdecydowanie najciekawsza postać, a przede wszystkim najdroższa, jaka może przyjechać do Polski. Przynajmniej wg niemieckiego portalu www.transfermarkt.de, który wycenia napastnika Manchesteru City na 45 milionów euro.
Współpraca angielskiego gwiazdora z nowym menedżerem Obywateli – PepemGuardiolą – układa się znakomicie. Hiszpan znalazł wspólny język ze Sterlingiem, a ten odwdzięcza mu się bardzo dobrymi występami, golami i asystami. Potrzebował zaledwie 10 meczów, aby zbliżyć się do wyniku z poprzedniego sezonu, kiedy strzelił 6 bramek i zaliczył 2 ostatnie podania. Aktualnie ma na koncie 4 trafienia i 3 asysty, więc wszystko wskazuje na to, że powinien ten dorobek spokojnie poprawić.
Jeśli Anglik zaliczy najlepszy sezon w historii swoich występów w Premier League, to Euro U-21 może być doskonałą okazją, aby pokazać dobrą formę również w reprezentacyjnych barwach. Mistrzostwo Anglii i młodzieżowe mistrzostwo Europy – to byłoby coś wielkiego!
CZECHY – PATRIK SCHICK
Kolega klubowy KarolaLinettego powinien być prawdziwą ostoją reprezentacji Czech U-21. To on jest w tej chwili najbardziej rozpoznawalnym czeskim młodzieżowcem, którego nie powinno zabraknąć na polskim turnieju.
W obecnym sezonie Czech dopiero łapie ogranie w Serie A. W sześciu spotkaniach rozegrał w sumie 193 minuty i strzelił jedną bramkę. Trener na razie stopniowo wprowadza go do zespołu, ale chyba w Sampdorii nie po to wydali na Schicka 4 miliony euro, aby teraz siedział na ławce lub grał ogony. Potencjał ma olbrzymi i w czerwcu powinien to potwierdzić.
DANIA – VIKTOR FISCHER
Mógł być następcą ArkadiuszaMilika w Ajaxie Amsterdam, a tymczasem sam postanowił w letnim okienku transferowym zmienić klub. 22-letni Duńczyk przeniósł się w lipcu z Holandii do Anglii, a konkretnie do beniaminka Premier League – Middlesbrough.
Fischer to z pewnością nie tej samej klasy napastnik co Milik, ale z pewnością będzie jedną z najważniejszych postaci w reprezentacji Danii U-21 za kilka miesięcy. Zdążył już rozegrać 14 meczów w dorosłej kadrze i strzelił nawet trzy gole, jednak prawdziwą okazję do zaprezentowania umiejętności dostanie dopiero na polskim turnieju.
W lidze w tym sezonie też nie jest zbyt kolorowo. Sześć meczów, zaledwie 148 minut, żadnego gola i tylko jedna asysta – bilans jak na napastnika niezbyt wybitny.
Urban dla „PN”: Przebudowa kadry? Mam ograniczony wybór. To poważny problem
Selekcjoner reprezentacji Polski przygotowuje się do zbliżającego się zgrupowania. Na przełomie czerwca i maja biało-czerwoni zagrają z Ukrainą oraz Nigerią. O przyszłości drużyny narodowej, ale też o przeszłości, czyli przegranych barażach Jan Urban opowiedział „Piłce Nożnej”.