Mileta Rajović odszedł z Legii. Robi się miejsce na kolejnego napastnika?
Mileta Rajović żegna się z Legią Warszawa. Zawodnik został wypożyczony do FC Midtjylland do końca sezonu 2026/27. W umowie znalazła się opcja wykupu. Czy Wojskowi sięgną po kolejnego napastnika?
Duńczyk trafił do Warszawy z dużymi oczekiwaniami, ale ostatecznie nie zdołał na stałe przekonać do siebie kibiców. W barwach Legii rozegrał 50 spotkań, zdobywając 10 bramek.
Od początku obecnego sezonu coraz wyraźniej było widać napięcie na linii Rajović – kibice. Podczas spotkania z Pogonią Szczecin fani domagali się, by trener Marek Papszun zdjął napastnika z boiska. W kolejnej kolejce piłkarz trafił do siatki i próbował odpowiedzieć na krytykę, uciszając trybuny. Gol został jednak anulowany po analizie VAR. Po meczu zawodnik nie podszedł do kibiców, choć zrobiła to reszta zespołu.
Z czasem atmosfera wokół Duńczyka stawała się coraz gorsza. Trybuny reagowały na jego występy gwizdami, a momentami – jak czytamy na Legia.Net – ironicznymi przyśpiewkami: „Dwie bramki Adamski i dwie bramki Zjawa, a dla Rajovicia ława!”. Teraz nieskuteczny napastnik spróbuje odbudować się w Midtjylland.
Jego odejście zmniejsza liczbę napastników w kadrze Legii do czterech. Przy Łazienkowskiej pozostali Łukasz Zjawiński, Rafał Adamski, Jan Kuchta i Antonio Colak. Nie wiadomo, co dalej z tym ostatnim. Chorwat nie znajduje uznania w oczach Papszuna i w obecnym układzie trudno spodziewać się, by jego sytuacja miała się szybko zmienić.
Colak był w ostatnim czasie łączony z Persiją Dżakarta. Tomasz Włodarczyk z serwisu Meczyki.pl poinformował jednak, że Legia Warszawa zdementowała informacje indonezyjskich mediów dotyczące jego przejścia do tego klubu.
Odejście Rajovicia może mieć więc jeszcze jeden istotny skutek – zwiększa pole manewru Legii na rynku transferowym. Wojciech Piela z Weszło napisał na X: „To otwiera pewne możliwości na rynku przy poszukiwaniu napastnika. Tym bardziej że Duńczycy będą płacić 100% jego pensji”.
Legia ma obecnie czterech napastników, ale sytuacja Colaka pozostaje niejasna, a Rajović właśnie opuścił klub. Niewykluczone zatem, że Wojskowi będą chcieli wykorzystać powstałą przestrzeń w kadrze i jeszcze tego lata poszukać nowego zawodnika do rywalizacji w ataku.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Pav
3 września, 2026 20:25
Tylko niech nie wraca, życzę mu szczęścia na nowej drodze życia.
Jagiellonia nie dojechała do Krakowa, a Adrian Siemieniec zdrowo się nasłuchał [KOMENTARZ]
Biała Gwiazda rozegrała zdecydowanie najlepszy mecz od powrotu do Ekstraklasy. Pokonała 2:0 Jagiellonię i był to najniższy wymiar kary dla zespołu z Białegostoku. Oba gole zdobył Angel Rodado, który pozwolił błyskawicznie zapomnieć kibicom w Krakowie, że jeszcze przed chwilą martwili się odejściem Jordiego Sancheza.
Tylko niech nie wraca, życzę mu szczęścia na nowej drodze życia.