Zamienił MLS na Ekstraklasę. „W Polsce piłka to religia”
Ondrej Lingr opowiedział serwisowi sport.cz o transferze do Korony. Czeski pomocnik przyznał, że kluczową rolę w jego powrocie do Europy z MLS odegrała determinacja władz kieleckiego klubu, które zaoferowały konkretne pieniądze Houston Dynamo.
– Kiedy rozmawiałem przez wideo z dyrektorem i innymi ludźmi, czułem, że naprawdę mnie chcą. Byli gotowi zapłacić za mnie, co było kluczowe, bo Houston nie chciał mnie wypuścić na wypożyczenie. Korona przyszła i położyła pieniądze na stole – mówił zawodnik w rozmowie z serwisem sport.cz, którą przetłumaczyła StolicaSportu.pl.
– Korona się odezwała, przedstawiła mi świetny projekt i wykazała ogromne zainteresowanie. Nie dało się temu oprzeć. Futbol w Polsce jest jak religia. Na razie uważam, że to doskonały krok – dodał 27-latek.
Przed podjęciem decyzji, rozmawiał z innymi zawodnikami z Ekstraklasy. Ważną rolę odegrał Patrik Hellebrand, z którym Lingr zna się jeszcze z czasów wspólnej gry w Slavii Praga.
– Patrik bardzo mi pomógł. Ma ogromne umiejętności i wierzę, że wkrótce trafi do reprezentacji – tłumaczył nowy nabytek kielczan.
Po dziewięciu kolejkach Korona zajmuje 6. miejsce w tabeli. W Kielcach nikt nie kryje wysokich aspiracji. – Latem przyszło około siedmiu nowych zawodników, więc potrzebujemy jeszcze chwili na zgranie. Jestem jednak bardzo zadowolony. Polska liga jest świetna i stale się rozwija. Na każdym meczu panuje niesamowita atmosfera, a u nas na trybunach zasiada regularnie 15 tysięcy kibiców – wyjaśniał Czech.
Media: Polski klub interesuje się Edwardem Iordanescu
Wieczysta Kraków sonduje rynek trenerski. Jak donoszą rumuńskie media, wśród kandydatów do objęcia zespołu miał znaleźć się były szkoleniowiec Legii Warszawa, Edward Iordanescu.
Erik Janża, kapitan Górnika Zabrze, znalazł się w gronie powołanych do reprezentacji Słowenii na listopadowe mecze Ligi Narodów. Selekcjoner Bostjan Cesar ogłosił kadrę.
John Carver po zwycięstwie Radomiaka. „Kamień spadł mi z serca”
Radomiak Radom pokonał Śląsk Wrocław, odnosząc pierwsze zwycięstwo pod wodzą Johna Carvera. Angielski szkoleniowiec nie ukrywał zadowolenia z postawy zespołu, ale podkreślał, że drużyna nie może popadać w euforię. – Ci zawodnicy nie są przyzwyczajeni do wygrywania – powiedział po spotkaniu.
Piłkarz Zagłębia o taktycznej zagrywce. „To są takie gierki”
Arkadiusz Woźniak wystąpił w podstawowym składzie Zagłębia Lubin w wygranym meczu z Koroną Kielce. Dla doświadczonego zawodnika był to pierwszy występ od pierwszej minuty od listopada 2024 roku. Po spotkaniu udzielił wywiadu Canal+ Sport, w którym opowiedział o kulisach powrotu do jedenastki, swojej roli na boisku i planie na pokonanie rywali.