– Straciliśmy dziś bardzo ważne punkty. Ten remis boli tym bardziej, że mecz ze Śląskiem był spotkaniem o sześć punktów – przyznał po zremisowanym 2:2 meczu ze Śląskiem Wrocław Tomasz Mikołajczak z Lecha Poznań.
Sytuacja na boisku zmieniała się jak w kalejdoskopie, a bliżej zwycięstwa byli podopieczni Oresta Lenczyka, którzy dwukrotnie trafili w słupek. – Mimo że rywale pierwsi zdobyli bramkę, to jednak się nie załamaliśmy. Szybko, bo jeszcze w pierwszej połowie nie tylko udało nam się wyrównać, ale nawet wyjść na prowadzenie. Na początku drugiej odsłony wrocławianie wykorzystali nasz moment dekoncentracji. Choć mieliśmy jeszcze dużo czasu, to jednak nie udało się przechylić szali na naszą korzyść – powiedział Mikołajczak.
Jagiellonia nie dojechała do Krakowa, a Adrian Siemieniec zdrowo się nasłuchał [KOMENTARZ]
Biała Gwiazda rozegrała zdecydowanie najlepszy mecz od powrotu do Ekstraklasy. Pokonała 2:0 Jagiellonię i był to najniższy wymiar kary dla zespołu z Białegostoku. Oba gole zdobył Angel Rodado, który pozwolił błyskawicznie zapomnieć kibicom w Krakowie, że jeszcze przed chwilą martwili się odejściem Jordiego Sancheza.