Real Madryt jest zdecydowanym faworytem niedzielnego El Clasico. Były gwiazdor Królewskich, Predrag Mijatović przestrzega jednak swoich młodszych kolegów przed ranną i podrażnioną FC Barceloną.
Po 31. kolejkach Real Madryt prowadzi w tabeli La Liga EA Sports z przewagą ośmiu punktów nad FC Barceloną. Nastroje w madryckim obozie są szampańskie – Królewscy właśnie awansowali do 1/2 finału Ligi Mistrzów, po dramatycznym meczu, pokonując po rzutach karnych Manchester City. Blaugrana z kolei, grającą przez godzinę w osłabieniu, nie miała szans w rewanżu z PSG, przegrywając aż 1:4. Była gwiazda Los Blancos, Predrag Mijatović (1996-1999, 118 meczów, 36 goli) przestrzega jednak młodszych kolegów przed rywalizacją z Barcą.
– W historii klasyków, gdy jedna z drużyn miała gorszy moment, zwykle zaskakiwała rywala. Real jest w znakomitej sytuacji. Jest już w półfinale Ligi Mistrzów, ma dużą przewagę nad rywalami w lidze hiszpańskiej. Nawet remis będzie dla niego dobrym wynikiem. Barca ma z kolei obowiązek rozegrać dobry mecz. W historii tych meczów, forma nigdy nie odgrywała bowiem najważniejszej roli – stwierdził Serb na antenie radia „Cadena SER”.
Barcelona osłabiona w El Clasico. Ważny zawodnik nie wziął udziału w treningu
Barcelona nie przystąpi do niedzielnego meczu z Realem Madryt w najsilniejszym możliwym składzie. W ostatnim treningu znów nie uczestniczył ważny piłkarz.
To będzie cel transferowy Barcelony. Powodem są częste kontuzje
,,Duma Katalonii'' podczas zimowego okienka transferowego zamierza poszukać doświadczonego środkowego obrońcy. Powodem są coraz częściej pojawiające się kontuzje na tej pozycji. Do tej pory ,,Blaugrana'' wzmacniała głównie ofensywę.
Real Madryt zmienia podejście do gali Złotej Piłki. Jak informuje „L’Equipe”, przedstawiciele Królewskich pojawią się na tegorocznej ceremonii, która odbędzie się 26 października w Londynie.