– Nie jest to dla nas miły wieczór. Przez długi czas wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem bezbramkowym. Zdecydowała jedna akcja – powiedział Czesław Michniewicz po przegranej Widzewa w Warszawie z Legią 0:1
Widzew nie może przy Łazienkowskiej wygrać od 1997 roku, kiedy w cudownych okolicznościach, zwyciężając 3:2 zdobywał mistrzostwo. W piątkowy wieczór wcale nie był daleki od przełamania passy. A przecież w sparingu przed rundą wiosenną Legia ograła ten Widzew w cuglach 3:1 prowadząc do przerwy 3:0, m.in. po dwóch golach debiutującego Michala Hubnika. Teraz mecz był znacznie bardziej wyrównany.
– Ale jak nie strzela się bramek, ani nawet prawie nie stwarza okazji to trudno o korzystny rezultat. Nie strzeliliśmy gola ani w Poznaniu ani w Krakowie, ani w Warszawie. A więc na tych największych, najbardziej prestiżowych stadionach. Zaczęliśmy grać dopiero wtedy, kiedy Legia zdobyła bramkę i cofnęła się do obrony. Nie mogę ocenić, czy Arturowi Jędrzejczykowi należała się czerwona kartka za faul na naszym zawodniku, który wychodził na czystą pozycję. Nie widziałem powtórki w telewizji. Nawet jeżeli sędzia się pomylił to nie przez tę sytuację przegraliśmy. Za późno zaatakowaliśmy Legię, która nie grała dziś wielkiego meczu. Musimy jeszcze dużo pracować – przyznał trener Widzewa.
Lech Poznań jest liderem, na podium znajdują się Jagiellonia Białystok i Górnik Zabrze, a w strefie spadkowej są Widzew Łódź, Arka Gdynia oraz Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Sprawdź, jak wygląda tabela Ekstraklasy po poniedziałkowych spotkaniach.
Dwóch liderów w klasyfikacji strzelców Ekstraklasy
Karol Czubak oraz Tomáš Bobček przewodzą klasyfikacji strzelców PKO BP Ekstraklasy w sezonie 2025/26. Tuż za ich plecami czają się jednak Mikael Ishak i Jonatan Braut Brunes. Oto jak prezentuje się pełne zestawienie najskuteczniejszych zawodników trwających rozgrywek.
Haditaghi wściekły po słabym meczu Pogoni. „Porażka jest winą nas wszystkich”
Pogoń Szczecin w pełni zasłużenie przegrała z Legią Warszawa w poniedziałkowym starciu w PKO BP Ekstraklasa. Właściciel Dumy Pomorza grzmi po porażce swojego zespołu.
Piłkarz Legii kontuzjowany. Na razie nie wiadomo, jak długa czeka go absencja
Petar Stojanović po raz kolejny za kadencji Marka Papszuna znalazł się poza kadrą meczową Legii Warszawa. Szkoleniowiec ekipy z Łazienkowskiej wyjaśnił powody, dla których Słoweniec nie wybrał się z zespołem do Szczecina.